Każdy z nas ma jakieś ubezpieczenie.Jak wybrać dobre ubezpieczenie?
W obecnych czasach każdy z nas posiada jakieś ubezpieczenie, czy to komunikacyjne czy mieszkaniowe lub jeszcze inne.Na co musimy zwrócić uwagę przy zawieraniu umowy ubezpieczenia?.
Napewno przy podpisywaniu umowy z ubezpieczycielem dokładnie przeczytajmy umowę ponieważ po zawarciu umowy będzie bardzo trudno się z niej wycofać a czasami jest to wogóle niemożliwe.Jeśli czegoś nie rozumiemy nie bójmy się pytać doradcy ubezpieczeniowego o szczegóły, niech nam wszystko dokładnie wytłumaczy.
Przy różnych rodzajach ubezpieczeń musimy zwrócić uwagę na inne szczegóły.Najmniej problematyczne jest zawarcie umowy ubezpieczenia OC samochodu ponieważ w tym przypadku możemy się kierować tylko i wyłącznie ceną polisy.Natomiast kupując ubezpieczenia AC samochodu musimy już zwrócić uwagę na dużo więcej szczegółów takich jak zniesienie udziału własnego w przypadku szkody, zniesienie amortyzacji części, czy od jakiej kwoty ubezpieczyciel wypłaci nam odszkodowanie ponieważ może się okazać ze jeśli szkoda na pojeżdzie nie przekracza np. 300 złotych musimy koszty naprawy pokryć z własnej kieszeni.
Na jeszcze więcej rzeczy należy zwrócić uwagę w przypadku ubezpieczeń turystycznych.
Zapytajmy agenta w szczególności czy w przypadku zachorowania podczas podróży ubezpieczyciel rozliczy nas bezgotówkowo, czy też musimy zapłacić za leczenie czy pobyt w szpitalu a po powrocie do kraju przedstawić rachunek i dopiero wtedy otrzymamy zwrot kosztów leczenia.
Ponadto należy pamiętać ze niektóre tanie ubezpieczenia podróżne nie obejmują kosztów ratownictwa, transportu helikopterem a nawet są nieważne w czasie pobytu w górach na wysokości powyżej 4000 metrów.
Dodatkowo podstwowe ubezpieczenia podróżne nie obejmują kosztów leczenia czy NNW w przypadku uprawiania sportów ekstremalnych oraz pobytu w rejonach świata o tzw. podwyższonym ryzyku.
Jak widać kupując ubezpieczenie trzeba dokładnie się zastanowić jakie wybrać aby potem uniknąć przykrych niespodzianek i niepotrzebnego rozczarowania.
niedziela, 26 lutego 2012
Jak uniknąć problemu podwójnego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych po nabyciu pojazdu?
W swojej codziennej praktyce zawodowej często spotykam się z tym, że posiadacz pojazdu ubezpieczył go podwójnie. Wynika to z nie znajomości znowelizowanej ustawy ubezpieczeniowej. Jak uniknąć podwójnego ubezpieczenia OC? Zapraszam do lektury mojego artykułu.
Problem podwójnego ubezpieczenia pojawia się w związku ze stosowaniem przepisu art. 31 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm), który wskazuje, iż: "w razie zbycia pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OCposiadaczy pojazdów mechanicznych, na nabywcę pojazdu przechodzą prawa i obowiązki zbywcy wynikające z tej umowy. Umowa ubezpieczenia ulega rozwiązaniu z upływem okresu, na który została zawarta, chyba że nabywca wypowie ją przed upływem 30 dni od dnia nabycia pojazdu mechanicznego" . Tak więc w sytuacji sprzedaży ubezpieczonego pojazdu, spotykamy się z ryzykiem "wpadnięcia" w pułapkę podwójnego ubezpieczenia. W przypadku bowiem, kiedy nabywca pojazdu zawrze umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z kolejnym zakładem ubezpieczeń, a nie dokonał wypowiedzenia takiej umowy zawartej przez zbywcę pojazdu z innym zakładem ubezpieczeń, znajdzie się w sytuacji, w której obydwa zakłady ubezpieczeń będą żądać od nabywcy zapłaty składki lub jej części. Wraz ze sprzedażą pojazdu, zbywca każdorazowo ma obowiązek przekazania nabywcy dokumentów potwierdzających zawarcie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (zwykle będzie to dokument polisy). Na zbywcy ciąży również obowiązek powiadomienia zakładu ubezpieczeń w terminie 30 dni o fakcie zbycia pojazdu i o danych osobowych nabywcy (art. 32 ust.1). Jest to ważne gdyż do czasu powiadomienia zakładu ubezpieczeń nabywca ze zbywcą ponoszą solidarnie odpowiedzialność za uiszczenie należnej składki (art. 32 ust. 3). W obecnym stanie prawnym, w sytuacji podwójnego ubezpieczenia, przepisy nie przewidują wprost możliwości rozwiązania umowy ubezpieczenia przez posiadacza pojazdu z którymkolwiek z zakładów ubezpieczeń, w trakcie jej trwania. Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 33 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, rozwiązanie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych możliwe jest jedynie w ściśle określonych przypadkach, tj: z upływem okresu, na który została zawarta; z chwilą wyrejestrowania pojazdu mechanicznego; z dniem odstąpienia od umowy w przypadku określonym w art. 29 ust. 3 (tj. niezarejestrowania pojazdu w terminie 30 dni od daty zawarcia umowy sprzedaży); w przypadkach określonych w art. 31 ust. 1 i 4 (tzn. wypowiedzenia przez nabywcę pojazdu w terminie 30 dni od daty zakupu); z chwilą udokumentowania trwałej i zupełnej utraty posiadania pojazdu mechanicznego w okolicznościach niepowodujących zmiany posiadacza, z uwzględnieniem art. 79 ust. 1 pkt 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym; z upływem 3 miesięcy od dnia ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń, z uwzględnieniem art. 474 i art. 476 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. Nr 60, poz. 535). Podsumowując, jeżeli w terminie 30 dni od daty nabycia pojazdu kupujący nie wypowie umowy ubezpieczenia zawartej wcześniej przez sprzedającego; będzie ona obowiązywała do końca okresu ubezpieczenia; w razie zawarcia drugiej umowy nastąpi tzw. podwójne ubezpieczenie OC; w takim przypadku obaj ubezpieczyciele będą mieli podstawy prawne do żądania składki za okres, w którym udzielali ochrony ubezpieczeniowej. Wypowiedzenie należy wysłać listem poleconym z kilku dniowym wyprzedzeniem, najlepiej ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
Problem podwójnego ubezpieczenia pojawia się w związku ze stosowaniem przepisu art. 31 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm), który wskazuje, iż: "w razie zbycia pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OCposiadaczy pojazdów mechanicznych, na nabywcę pojazdu przechodzą prawa i obowiązki zbywcy wynikające z tej umowy. Umowa ubezpieczenia ulega rozwiązaniu z upływem okresu, na który została zawarta, chyba że nabywca wypowie ją przed upływem 30 dni od dnia nabycia pojazdu mechanicznego" . Tak więc w sytuacji sprzedaży ubezpieczonego pojazdu, spotykamy się z ryzykiem "wpadnięcia" w pułapkę podwójnego ubezpieczenia. W przypadku bowiem, kiedy nabywca pojazdu zawrze umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z kolejnym zakładem ubezpieczeń, a nie dokonał wypowiedzenia takiej umowy zawartej przez zbywcę pojazdu z innym zakładem ubezpieczeń, znajdzie się w sytuacji, w której obydwa zakłady ubezpieczeń będą żądać od nabywcy zapłaty składki lub jej części. Wraz ze sprzedażą pojazdu, zbywca każdorazowo ma obowiązek przekazania nabywcy dokumentów potwierdzających zawarcie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (zwykle będzie to dokument polisy). Na zbywcy ciąży również obowiązek powiadomienia zakładu ubezpieczeń w terminie 30 dni o fakcie zbycia pojazdu i o danych osobowych nabywcy (art. 32 ust.1). Jest to ważne gdyż do czasu powiadomienia zakładu ubezpieczeń nabywca ze zbywcą ponoszą solidarnie odpowiedzialność za uiszczenie należnej składki (art. 32 ust. 3). W obecnym stanie prawnym, w sytuacji podwójnego ubezpieczenia, przepisy nie przewidują wprost możliwości rozwiązania umowy ubezpieczenia przez posiadacza pojazdu z którymkolwiek z zakładów ubezpieczeń, w trakcie jej trwania. Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 33 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, rozwiązanie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych możliwe jest jedynie w ściśle określonych przypadkach, tj: z upływem okresu, na który została zawarta; z chwilą wyrejestrowania pojazdu mechanicznego; z dniem odstąpienia od umowy w przypadku określonym w art. 29 ust. 3 (tj. niezarejestrowania pojazdu w terminie 30 dni od daty zawarcia umowy sprzedaży); w przypadkach określonych w art. 31 ust. 1 i 4 (tzn. wypowiedzenia przez nabywcę pojazdu w terminie 30 dni od daty zakupu); z chwilą udokumentowania trwałej i zupełnej utraty posiadania pojazdu mechanicznego w okolicznościach niepowodujących zmiany posiadacza, z uwzględnieniem art. 79 ust. 1 pkt 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym; z upływem 3 miesięcy od dnia ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń, z uwzględnieniem art. 474 i art. 476 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. Nr 60, poz. 535). Podsumowując, jeżeli w terminie 30 dni od daty nabycia pojazdu kupujący nie wypowie umowy ubezpieczenia zawartej wcześniej przez sprzedającego; będzie ona obowiązywała do końca okresu ubezpieczenia; w razie zawarcia drugiej umowy nastąpi tzw. podwójne ubezpieczenie OC; w takim przypadku obaj ubezpieczyciele będą mieli podstawy prawne do żądania składki za okres, w którym udzielali ochrony ubezpieczeniowej. Wypowiedzenie należy wysłać listem poleconym z kilku dniowym wyprzedzeniem, najlepiej ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
Spadek cen w systemie ubezpieczeń
Czy rzeczywiście ubezpieczenia w Polsce tanieją ?
W Polsce dynamicznie zmienia się chyba każda dziedzina życia w czasie kryzysu. Jak wiemy nie tylko tym jest wywołana tak ogromna dynamika zmian. Nasze państwo bowiem jest w czołówce jeśli chodzi o osiągnięcia finansowe. Na przekór światowym wynikom u nas polepsza się również sytuacja życiowa szarego Kowalskiego.
Dodatkowo tanieje wiele usług. Nie tylko podstawowe takie jak ubezpieczenia, ale również wiele bardziej skomplikowanych jak chociażby polisy na życie i innego rodzaju świadczenia na rzecz poszkodowanych. Ludzi ubezpieczonych mamy w kraju chyba prawie wszystkich. Tanieją nie tylko komercyjne ubezpieczenia, ale również te od państwowych firm. To niespotykane, by ceny w PZU spadały, ale takie są fakty. W ostatnim kwartale widzieliśmy na własne oczy jak mocno zmieniają się ceny na rynku. Niewiadomo dokładnie skąd bierze się taka sytuacja. To dość ciekawe i intrygujące, ale na pewno korzystne dla każdego z nas, zatem czy to my musimy się martwić, że staniały chociażby opłaty na polisę OC, których sprzedaje się corocznie w Polsce miliony. Zdecydowanie właśnie w takie polisy warto inwestować jak najtańsze. Bo jak wiemy ubezpieczenie OC jest istotne nie dla sprawcy wypadku, a dla poszkodowanego. Zatem panuje przeświadczenie, by wybierać te najtańsze, co tak naprawdę dodatkowo napędza rynek i podsyca konkurencję. Taka mentalność Polaków dolewa właśnie mocno oliwy do ognia. Można powiedzieć do ubezpieczeniowego ognia. W zasadzie jako konsumenci powinniśmy widzieć jedynie korzyści z taniejących na naszych oczach ubezpieczeń. Wiemy jednak doskonale, że analitycy finansowi widzą w tym jednak pewien problem dla naszej gospodarki. Na pewno jeśli mowa o wymuszonych przez konkurencję spadkach cen w państwowych zakładach ubezpieczeń, przyznać musimy, że taka sytuacja właśnie w tych miejscach nie służy budżetowi Polski.
Istnieje oczywiście pewne ryzyko, że w innych miejscach państwo sięgnie po ratowanie sytuacji za pomocą naszych kieszeni. Pozostaje nam być optymistami i wierzyć, że takie sytuacje mieć nie będą miejsca, tym bardziej, że pomijając temat ubezpieczeń prognozuje się nadal wzrost gospodarczy i pokrycie dziury budżetowej w tym roku jak donoszą agencje prasowe.
W Polsce dynamicznie zmienia się chyba każda dziedzina życia w czasie kryzysu. Jak wiemy nie tylko tym jest wywołana tak ogromna dynamika zmian. Nasze państwo bowiem jest w czołówce jeśli chodzi o osiągnięcia finansowe. Na przekór światowym wynikom u nas polepsza się również sytuacja życiowa szarego Kowalskiego.
Dodatkowo tanieje wiele usług. Nie tylko podstawowe takie jak ubezpieczenia, ale również wiele bardziej skomplikowanych jak chociażby polisy na życie i innego rodzaju świadczenia na rzecz poszkodowanych. Ludzi ubezpieczonych mamy w kraju chyba prawie wszystkich. Tanieją nie tylko komercyjne ubezpieczenia, ale również te od państwowych firm. To niespotykane, by ceny w PZU spadały, ale takie są fakty. W ostatnim kwartale widzieliśmy na własne oczy jak mocno zmieniają się ceny na rynku. Niewiadomo dokładnie skąd bierze się taka sytuacja. To dość ciekawe i intrygujące, ale na pewno korzystne dla każdego z nas, zatem czy to my musimy się martwić, że staniały chociażby opłaty na polisę OC, których sprzedaje się corocznie w Polsce miliony. Zdecydowanie właśnie w takie polisy warto inwestować jak najtańsze. Bo jak wiemy ubezpieczenie OC jest istotne nie dla sprawcy wypadku, a dla poszkodowanego. Zatem panuje przeświadczenie, by wybierać te najtańsze, co tak naprawdę dodatkowo napędza rynek i podsyca konkurencję. Taka mentalność Polaków dolewa właśnie mocno oliwy do ognia. Można powiedzieć do ubezpieczeniowego ognia. W zasadzie jako konsumenci powinniśmy widzieć jedynie korzyści z taniejących na naszych oczach ubezpieczeń. Wiemy jednak doskonale, że analitycy finansowi widzą w tym jednak pewien problem dla naszej gospodarki. Na pewno jeśli mowa o wymuszonych przez konkurencję spadkach cen w państwowych zakładach ubezpieczeń, przyznać musimy, że taka sytuacja właśnie w tych miejscach nie służy budżetowi Polski.
Istnieje oczywiście pewne ryzyko, że w innych miejscach państwo sięgnie po ratowanie sytuacji za pomocą naszych kieszeni. Pozostaje nam być optymistami i wierzyć, że takie sytuacje mieć nie będą miejsca, tym bardziej, że pomijając temat ubezpieczeń prognozuje się nadal wzrost gospodarczy i pokrycie dziury budżetowej w tym roku jak donoszą agencje prasowe.
Czy warto wykupić ubezpieczenie przy wyjeżdzie za granicę ?
Mamy sezon wakacyjny, wiele osób planuje wyjazd na wakacje.Czy warto kupić ubezpieczenie na taki wyjazd?
W obecnych czasach wiele firm turystycznych proponuje nam wycieczki w każdy zakątek świata.Jadąc na taką wycieczkę z biurem podróży otrzymamy ubezpieczenie już w cenie imprezy.
Co jednak zrobić gdy taką wycieczkę organizujemy sobie sami, jadąc np. samochodem z całą rodziną?
Warto w takim przypadku wykupić sobie ubezpieczenie na czas trwania takiej podróży.Ubezpieczenia podróżne oferują praktycznie wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe w Polsce.Wiele osób powie po co mi takie ubezpieczenie skoro jadę tylko na 10 dni z rodziną, cały czas dzieci będą pod naszą opieką więc co się może nam stać?
Jest to błędne myślenie ponieważ czy jesteśmy na wakacjach czy przebywamy w miejscu zamieszkania możemy zachorować czy ulec jakiemuś wypadkowi w związku z czym będziemy potrzebować pomocy lekarza a czasem pobytu w szpitalu.
O ile na terenie Polski z reguły większość z nas jest ubezpieczona i możemy korzystać z bezpłatnej pomocy medycznej to już za granicą jest to bardziej skomplikowane i co najważniejsze kosztowne.
Przypuśćmy że jesteśmy na terenie obcego kraju ale na obszarze Unii Europejskiej i złamiemy palec, oczywiście musimy jechać wtedy do szpitala po niezbędną pomoc medyczną.I tu czeka nas mała niespodzianka ponieważ za założenie gipsu lub szyny usztywniającej np. na terenie Niemiec możemy zapłacić nawet 2500 złotych.
Jest to niemały wydatek praktycznie za podstawową pomoc lekarską, a jakie koszty ponieślibyśmy będąc np. tydzień w szpitalu?
Wtedy koszty mogą przekroczyć znacznie nasze możliwości finansowe.
No dobrze wiele osób zapyta teraz ile kosztuje ubezpieczenia kosztów leczenia za granicą.Wbrew pozorom są to niewielkie kwoty.Wyjeżdżając do krajów Unii Europejskiej całą rodziną czyli 2 osoby dorosłe i np. 2 dzieci na 10 dni ubezpieczenia które pokryje nam ewentualne koszty leczenia do kwoty 40000 złotych zapłacimy nie więcej niż 100 złotych.
Jak widać jest to niewielka kwota którą warto wydać i nie martwić się o ewentualne koszty leczenia w czasie naszej wycieczki.
W obecnych czasach wiele firm turystycznych proponuje nam wycieczki w każdy zakątek świata.Jadąc na taką wycieczkę z biurem podróży otrzymamy ubezpieczenie już w cenie imprezy.
Co jednak zrobić gdy taką wycieczkę organizujemy sobie sami, jadąc np. samochodem z całą rodziną?
Warto w takim przypadku wykupić sobie ubezpieczenie na czas trwania takiej podróży.Ubezpieczenia podróżne oferują praktycznie wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe w Polsce.Wiele osób powie po co mi takie ubezpieczenie skoro jadę tylko na 10 dni z rodziną, cały czas dzieci będą pod naszą opieką więc co się może nam stać?
Jest to błędne myślenie ponieważ czy jesteśmy na wakacjach czy przebywamy w miejscu zamieszkania możemy zachorować czy ulec jakiemuś wypadkowi w związku z czym będziemy potrzebować pomocy lekarza a czasem pobytu w szpitalu.
O ile na terenie Polski z reguły większość z nas jest ubezpieczona i możemy korzystać z bezpłatnej pomocy medycznej to już za granicą jest to bardziej skomplikowane i co najważniejsze kosztowne.
Przypuśćmy że jesteśmy na terenie obcego kraju ale na obszarze Unii Europejskiej i złamiemy palec, oczywiście musimy jechać wtedy do szpitala po niezbędną pomoc medyczną.I tu czeka nas mała niespodzianka ponieważ za założenie gipsu lub szyny usztywniającej np. na terenie Niemiec możemy zapłacić nawet 2500 złotych.
Jest to niemały wydatek praktycznie za podstawową pomoc lekarską, a jakie koszty ponieślibyśmy będąc np. tydzień w szpitalu?
Wtedy koszty mogą przekroczyć znacznie nasze możliwości finansowe.
No dobrze wiele osób zapyta teraz ile kosztuje ubezpieczenia kosztów leczenia za granicą.Wbrew pozorom są to niewielkie kwoty.Wyjeżdżając do krajów Unii Europejskiej całą rodziną czyli 2 osoby dorosłe i np. 2 dzieci na 10 dni ubezpieczenia które pokryje nam ewentualne koszty leczenia do kwoty 40000 złotych zapłacimy nie więcej niż 100 złotych.
Jak widać jest to niewielka kwota którą warto wydać i nie martwić się o ewentualne koszty leczenia w czasie naszej wycieczki.
Porady dla osób szukających taniego ubezpieczenia OC
Pomocne wskazówki przy wyborze ubezpieczyciela. Jak znaleźć najtańsze ubezpieczenie komunikacyjne na rynku. Te i inne pytania.
W Polsce zarejestrowanych jest ponad 14 mln pojazdów mechanicznych. Z tego by wynikało, iż dziennie swojej polisy OC szuka okóło 40 000 osób ! Jak jest naprawdę?
Otóż z 14 mln polis, około 4/5 (11,2 mln) to polisy automatycznie przedłużone przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe lub kierowców. Tylko pozostała część - 2,8 mln osób stara się znaleźć tańszą polisę OC.
Prowadząc dalej obliczenia, możemy powiedzieć, że dziennie swojego ubezpieczenia OC szuka około 7,5 tysiąca osób. Do czego zmierzałem. Otóż, właśnie te 7,5 tys. osób ma szansę zaoszczędzić nawet do kilkuset złotych. Przy zmianie ubezpieczyciela, zaoszczędzić możemy zazwyczaj w każdym przypadku. Być może nie jest to wielka kwota, ale zawsze coś :"> Jak zatem skutecznie znaleźć najtańsze OC ? - na to pytanie znajdziecie odpowiedź poniżej.
Od niedawna w Polsce istnieje możliwość kupna ubezpieczenia samochodowego przez internet. Jest to nie tylko wygodne, ale pozwala także zaoszczędzić cenny czas i pieniądze. Dlaczego? Kupno ubezpieczenia OC dotychczasowym sposobem, wiązało się z wyjściem na miasto do którejś z agencji ubezpieczeniowych. Poza stratą czasu, w cenie naszej składki OC, znajdowała się również prowizja dla agenta ubezpieczeniowego, czy też czynsz za lokal, opłaty za media, itp. Kupując ubezpieczenie przez internet "puszczasz z torbami" tradycyjnego ubezpieczyciela obniżając tym samym wysokość swojej składki OC. To pierwsza rada dla tych, którzy chcą wykupić swoje ubezpieczenie OC. Druga zaś będzie nieco praktyczniejsza i powinna zmobilizować nas do działania. Zatem do rzeczy!
w Polsce jest kilkanaście Towarzystw Ubezpieczeniowych działających na identycznych warunkach (Prawo wynikające z ustawy o ubezpieczeniach komunikacyjnych). Jest to duża konkurencja, dzięki której możemy zaoszczędzić "parę groszy".
Otóż, rynek ubezpieczeniowy, nieustannie poddawany jest wahaniom (zmianom stawek ubezpieczenia), dlatego też nie możemy z góry powiedzieć, że właśnie Towarzystwo Ubezpieczeniowe XXX jest najlepsze i najtańsze. Jednego roku tanie ubezpieczenia może oferować np: MTU S.A., drugiego zaś PZU S.A.
Nie należy dlatego automatycznie przedłużać swojej polisy OC.
Jak zatem szybko i łatwo zmienić ubezpieczyciela?
Do tego celu posłużyć wam może internet. Dostępne są w nim kalkulatory OC i formularze kontaktowe, dzięki którym wyliczycie składkę OC od ręki, bądź poznacie cenę telefonicznie (wyliczona przez pracownika danego Towarzystwa Ubezpieczeniowego). Należy zwrócić uwagę, iż najtańsze OC zagwarantujemy sobie w momencie, gdy skorzystamy z wszystkich dostępnych kalkulatorów online. Zajmie wam to około 30 min, zaś satysfakcja będzie gwarantowana. Jestem w 100% pewny, że oszczędzicie nawet do kilkuset złotych !
Nie przepłacajcie swojej składki OC AC - wybierzcie ubezpieczenia komunikacyjneprzez internet !
W Polsce zarejestrowanych jest ponad 14 mln pojazdów mechanicznych. Z tego by wynikało, iż dziennie swojej polisy OC szuka okóło 40 000 osób ! Jak jest naprawdę?
Otóż z 14 mln polis, około 4/5 (11,2 mln) to polisy automatycznie przedłużone przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe lub kierowców. Tylko pozostała część - 2,8 mln osób stara się znaleźć tańszą polisę OC.
Prowadząc dalej obliczenia, możemy powiedzieć, że dziennie swojego ubezpieczenia OC szuka około 7,5 tysiąca osób. Do czego zmierzałem. Otóż, właśnie te 7,5 tys. osób ma szansę zaoszczędzić nawet do kilkuset złotych. Przy zmianie ubezpieczyciela, zaoszczędzić możemy zazwyczaj w każdym przypadku. Być może nie jest to wielka kwota, ale zawsze coś :"> Jak zatem skutecznie znaleźć najtańsze OC ? - na to pytanie znajdziecie odpowiedź poniżej.
Od niedawna w Polsce istnieje możliwość kupna ubezpieczenia samochodowego przez internet. Jest to nie tylko wygodne, ale pozwala także zaoszczędzić cenny czas i pieniądze. Dlaczego? Kupno ubezpieczenia OC dotychczasowym sposobem, wiązało się z wyjściem na miasto do którejś z agencji ubezpieczeniowych. Poza stratą czasu, w cenie naszej składki OC, znajdowała się również prowizja dla agenta ubezpieczeniowego, czy też czynsz za lokal, opłaty za media, itp. Kupując ubezpieczenie przez internet "puszczasz z torbami" tradycyjnego ubezpieczyciela obniżając tym samym wysokość swojej składki OC. To pierwsza rada dla tych, którzy chcą wykupić swoje ubezpieczenie OC. Druga zaś będzie nieco praktyczniejsza i powinna zmobilizować nas do działania. Zatem do rzeczy!
w Polsce jest kilkanaście Towarzystw Ubezpieczeniowych działających na identycznych warunkach (Prawo wynikające z ustawy o ubezpieczeniach komunikacyjnych). Jest to duża konkurencja, dzięki której możemy zaoszczędzić "parę groszy".
Otóż, rynek ubezpieczeniowy, nieustannie poddawany jest wahaniom (zmianom stawek ubezpieczenia), dlatego też nie możemy z góry powiedzieć, że właśnie Towarzystwo Ubezpieczeniowe XXX jest najlepsze i najtańsze. Jednego roku tanie ubezpieczenia może oferować np: MTU S.A., drugiego zaś PZU S.A.
Nie należy dlatego automatycznie przedłużać swojej polisy OC.
Jak zatem szybko i łatwo zmienić ubezpieczyciela?
Do tego celu posłużyć wam może internet. Dostępne są w nim kalkulatory OC i formularze kontaktowe, dzięki którym wyliczycie składkę OC od ręki, bądź poznacie cenę telefonicznie (wyliczona przez pracownika danego Towarzystwa Ubezpieczeniowego). Należy zwrócić uwagę, iż najtańsze OC zagwarantujemy sobie w momencie, gdy skorzystamy z wszystkich dostępnych kalkulatorów online. Zajmie wam to około 30 min, zaś satysfakcja będzie gwarantowana. Jestem w 100% pewny, że oszczędzicie nawet do kilkuset złotych !
Nie przepłacajcie swojej składki OC AC - wybierzcie ubezpieczenia komunikacyjneprzez internet !
Rodzaje ubezpieczeń potrzebnych każdemu z nas.
Każdy z nas wcześniej czy póżniej w swoim życiu kupi jakieś ubezpieczenie.Jakie rodzaje ubezpieczeń potrzebujemy?
W każdym kraju mamy szereg ubezpieczeń obowiązkowych i nie tylko. Te nieobowiązkowe są oczywiście przydatne w wielu wypadkach, gdy stanie się nam coś losowego w sytuacji nietypowej. Polecam wszystkim przejrzeć odpowiednio listę przysługujących nam praw i obowiązków przed zawarciem umowy ubezpieczeniowej. Jak wiadomo odpowiednie ubezpieczenie ma bowiem swoją wartość większą niż tylko same pieniądze. Daje nam ono bowiem poczucie bezpieczeństwa. A tego nie wymienimy na żadną walutę świata.
Doskonale wiemy, że takich rodzajów ubezpieczeń mamy masę i niestety, ale niektórych nie unikniemy, jeśli chcemy odpowiednio egzystować generalnie czy to w Polsce czy też w innym kraju. Zdecydowanie dobrze jest się ubezpieczyć jeśli wyjeżdżamy na wakacje. Jak wspomniałem wcześniej najważniejszym punktem powinno być przeczytanie naszej umowy ubezpieczeniowej chyba linijka po linijce łącznie z drobnym makiem. Jeśli chodzi o małe firmy to czasami zdarzają się pewne problemy z wypłacalnością i solidnością takich miejsc. zdecydowanie jednak polecam szukanie firm zajmujących się takimi sprawami jak najdłużej. Tu doświadczenie odgrywa ogromną rolę. Przykładem ubezpieczenia potrzebnego nam w życiu codziennym jest oczywiście ubezpieczenie zdrowotne i znane wszystkim ubezpieczenie OC – odpowiedzialności cywilnej. Tu mamy niezwykły rozkwit konkurencji w ostatnich latach, a nawet w miesiącach zatem możemy liczyć na nieco niższe ceny niż przed laty. Na pewno jeśli wybieramy takie ubezpieczenie to musimy się kierować przede wszystkim ceną, ale również powinniśmy nieco spojrzeć na warunki umowy, bowiem jest wiele haczyków w niektórych tańszych ubezpieczalniach. Niezręczny kupujący może to po prostu przeoczyć i niestety mieć same problemy.
A niestety po takim fatalnym zakupie pozostaje nam jedynie mieć pretensje do samego siebie. Bowiem przecież czytaniem umowy ubezpieczeniowej nie kosztuje nas nic, oraz mamy na to wystarczająco dużo czasu. Cóż. Niektórzy mają więcej pieniędzy niż czasu i dlatego pewnie czasami drogo płacą za błędy.
W każdym kraju mamy szereg ubezpieczeń obowiązkowych i nie tylko. Te nieobowiązkowe są oczywiście przydatne w wielu wypadkach, gdy stanie się nam coś losowego w sytuacji nietypowej. Polecam wszystkim przejrzeć odpowiednio listę przysługujących nam praw i obowiązków przed zawarciem umowy ubezpieczeniowej. Jak wiadomo odpowiednie ubezpieczenie ma bowiem swoją wartość większą niż tylko same pieniądze. Daje nam ono bowiem poczucie bezpieczeństwa. A tego nie wymienimy na żadną walutę świata.
Doskonale wiemy, że takich rodzajów ubezpieczeń mamy masę i niestety, ale niektórych nie unikniemy, jeśli chcemy odpowiednio egzystować generalnie czy to w Polsce czy też w innym kraju. Zdecydowanie dobrze jest się ubezpieczyć jeśli wyjeżdżamy na wakacje. Jak wspomniałem wcześniej najważniejszym punktem powinno być przeczytanie naszej umowy ubezpieczeniowej chyba linijka po linijce łącznie z drobnym makiem. Jeśli chodzi o małe firmy to czasami zdarzają się pewne problemy z wypłacalnością i solidnością takich miejsc. zdecydowanie jednak polecam szukanie firm zajmujących się takimi sprawami jak najdłużej. Tu doświadczenie odgrywa ogromną rolę. Przykładem ubezpieczenia potrzebnego nam w życiu codziennym jest oczywiście ubezpieczenie zdrowotne i znane wszystkim ubezpieczenie OC – odpowiedzialności cywilnej. Tu mamy niezwykły rozkwit konkurencji w ostatnich latach, a nawet w miesiącach zatem możemy liczyć na nieco niższe ceny niż przed laty. Na pewno jeśli wybieramy takie ubezpieczenie to musimy się kierować przede wszystkim ceną, ale również powinniśmy nieco spojrzeć na warunki umowy, bowiem jest wiele haczyków w niektórych tańszych ubezpieczalniach. Niezręczny kupujący może to po prostu przeoczyć i niestety mieć same problemy.
A niestety po takim fatalnym zakupie pozostaje nam jedynie mieć pretensje do samego siebie. Bowiem przecież czytaniem umowy ubezpieczeniowej nie kosztuje nas nic, oraz mamy na to wystarczająco dużo czasu. Cóż. Niektórzy mają więcej pieniędzy niż czasu i dlatego pewnie czasami drogo płacą za błędy.
Bezpieczny w podróży
Coraz powszechniejsze są wakacje ze szczyptą ryzyka. Nurkowanie w jaskiniach, zjazd na desce po wydmach czy polowanie na safari. Nawet jeśli nie jesteśmy wielbicielami takich zabaw a naszym marzeniem jest podróż tanimi liniami lotniczymi na grecką, przyhotelową plażę, warto przed wyjazdem pomyśleć o dobrym ubezpieczeniu. Tak na wszelki wypadek.
Jeśli ze zwichniętą pod prysznicem pięciogwiazdkowego hotelu, podczas zorganizowanych wakacji, odwiedzimy greckiego lekarza, niemal ze stuprocentową pewnością można przyjąć, że koszt tej wizyty pokryje nam ubezpieczenie podróżne wykupione wraz z ofertą naszego operatora. Jednak mniej powszechny wypadek, do którego można zaliczyć zarówno kradzież bagażu, jak i złamaną nogę na dzikiej plaży może być już dla nas o wiele większym problem niż można sobie wyobrazić.
Czytaj dwa razy
Rafał Mrozowski z działu sprzedaży i marketingu firmy ubezpieczeniowej Mondial Assistance, specjalizującej się w ubezpieczeniach podróżnych zaznacza, że przed każdym wyjazdem należy poważnie przeanalizować naszą polisę. Równie ważne jak szacowanie ryzyka jest na przykład sprawdzenie sprawdzenie wielkości sum gwarancyjnych. Może mieć to kluczowe znaczenie, gdy będziemy chcieli skorzystać z ubezpieczenia.
- Jeśli wybieramy się na wyjazd do Niemiec, wcale nie potrzebujemy tak wysokich sum gwarancyjnych, jak jadąc do Stanów Zjednoczonych. Jeśli mając w polisie 20 000 euro przeznaczone na koszty leczenia i assistance skręcimy w Niemczech kostkę, to nie musimy się o nic martwić. Ale już w USA, gdzie usługi medyczne są znaczenie droższe, na transport do szpitala, wszystkie niezbędne badania oraz założenie odpowiedniej opaski usztywniającej może nam tej sumy nie starczyć – zwraca uwagę Mrozowski.
Dziś towarzystwa ubezpieczeniowe mają w swojej ofercie szeroki wachlarz ubezpieczeń dotyczących podróży krajowych i zagranicznych. Zasadniczo dzielą się one na ubezpieczenia dotyczące osoby zawierającej umowę z towarzystwem oraz ubezpieczenia OC (odpowiedzialności cywilnej). Te pierwsze obejmują koszty leczenia, NNW, pomoc prawną i utratę lub zniszczenie bagażu. W przypadku ubezpieczenia OC towarzystwo wypłaca odszkodowanie osobie, której niechcący wyrządziliśmy krzywdę lub zniszczyliśmy jej mienie. Część ofert uzupełnionych zostało o ratownictwo (koszty akcji ratowniczych), a także ubezpieczenie sprzętu turystycznego, np. nart. W dodatku wiele z tych polis jest ustandaryzowana. Można się zatem dziwić dlaczego, mimo że koszt zakupu polisy w ramach ubezpieczenia podróży jest niewielki, a może nam to oszczędzić wielu strat i kłopotów, wciąż tak duży słyszy się o przypadkach gdy ktoś był bliski bankructwa po wizycie z bolącym zębem u zagranicznego dentysty. Nie wspominając o naprawdę poważnych przypadkach.
- Z doświadczeń zawodowych mogę przywołać przypadek, gdzie starsza Pani w czasie odwiedzin u rodziny mieszkającej w USA, potknęła się na schodach upadając tak niefortunnie, że złamała nogę i doznała urazów głowy. Jej limit na świadczenia kosztów medycznych i assistance stopniał w kilka dni, tym samym ubezpieczyciel przestał płacić za jej hospitalizację. Stan jej był na tyle poważny, że dłuższy czas musiała zostać w szpitalu. W efekcie po trzech tygodniach hospitalizacji rachunek za leczenie, jaki musiała pokryć z własnej kieszeni oscylował w okolicach 400 000 tyś. dolarów.
Myśl zanim podpiszesz
Jednak przed podpisaniem polisy należy się zastanowić, co ubezpieczamy i jakie są nasze aktualne potrzeby. Dopiero jeśli ustalimy jakich ryzyk chcemy się wystrzegać lub jakie nam grożą niebezpieczeństwa, dowiemy się jaki zakres ubezpieczenia jest nam potrzebny możemy wybrać taką firmę, która posiada odpowiednią dla nas kategorię ubezpieczenia (komunikacyjne, życiowe, turystyczne).
W tym miejscu zawsze warto przypomnieć podstawową zasadę – czytamy to co podpisujemy. Umowę ubezpieczenia także. Oczywiście jej podstawowa treść jest ciężka do przełknięcia bo Ogólne Warunki Ubezpieczenie pisane są językiem prawniczym i skomplikowanym (choć niektórzy ubezpieczyciele odchodzą od tych praktyk) ale należy sprawdzić chociażby definicje zdarzeń ubezpieczeniowych i wykluczenia. Te pozycje są szczególnie ważne dla tych, którzy chcą wyjechać, żeby uprawiać sporty takie, jak narciarstwo zjazdowe, nurkowanie, wspinaczka itp. Może się bowiem okazać, że wykupiliśmy ubezpieczenie w wariancie w którym wykluczone są sporty wysokiego ryzyka, do których na nasze nieszczęście zaliczono np. narciarstwo zjazdowe.
Co, gdzie i kiedy
Każdy operator turystyczny ma obowiązek zapewnić nam ubezpieczenie turystyczne. Jednakże często są to polisy o bardzo wąskim zakresie ochrony ubezpieczeniowej i bardzo małych limitach kwotowych na pokrycie np. kosztów leczenia, czy kosztów naprawienia szkód wyrządzonych przez nas na osobie trzeciej lub jej mieniu (OC). Jeżeli wraz z wycieczką wykupiliśmy polisę, a wybieramy się na nurkowanie, to należy sprawdzić, czy ten sport i konsekwencje jego uprawiania pozwalają nam na skorzystanie z pomocy w razie problemów.
W większości przypadków bowiem, przy standardowym ubezpieczeniu zostaniemy przez ubezpieczyciela wykluczeni. Jadąc w celach stricte wypoczynkowych, nie musimy inwestować w szczególnie rozbudowane ubezpieczenie. Jednak limity odpowiedzialności ubezpieczyciela należy sprawdzać zawsze. Wyjeżdżający, którzy preferują dojazd własny w trakcie wycieczki powinni zadbać o ubezpieczenie np. auta. Można dziś kupić polisy wyjazdowe, które mogą być zawarte na dwa lub więcej dni. Ewentualna awaria, czy wypadek może doprowadzić, że nie dotrzemy do celu na czas. Jeśli korzystamy z samolotu albo pociągu nie musimy szukać szczególnie wyrafinowanego produktu. Z punktu widzenia ubezpieczyciela nie ma to bowiem znaczenia dla poziomu ryzyka.
Ciekawym rozwiązaniem jest ubezpieczenie kosztów rezygnacji z wycieczki, czy kosztów rezygnacji z hotelu. Jeśli z niezależnych od nas względów będziemy zmuszeni odwołać wyjazd to tour operator ma prawo( z którego niemal zawsze korzysta) naliczyć nam karę umowną( nawet 90 % ceny imprezy). Mając to ubezpieczenie możemy domagać się odszkodowania za stratę, jaką ponieśliśmy przy transakcji kupna imprezy turystycznej albo rezerwacji hotelu.
Jeśli ze zwichniętą pod prysznicem pięciogwiazdkowego hotelu, podczas zorganizowanych wakacji, odwiedzimy greckiego lekarza, niemal ze stuprocentową pewnością można przyjąć, że koszt tej wizyty pokryje nam ubezpieczenie podróżne wykupione wraz z ofertą naszego operatora. Jednak mniej powszechny wypadek, do którego można zaliczyć zarówno kradzież bagażu, jak i złamaną nogę na dzikiej plaży może być już dla nas o wiele większym problem niż można sobie wyobrazić.
Czytaj dwa razy
Rafał Mrozowski z działu sprzedaży i marketingu firmy ubezpieczeniowej Mondial Assistance, specjalizującej się w ubezpieczeniach podróżnych zaznacza, że przed każdym wyjazdem należy poważnie przeanalizować naszą polisę. Równie ważne jak szacowanie ryzyka jest na przykład sprawdzenie sprawdzenie wielkości sum gwarancyjnych. Może mieć to kluczowe znaczenie, gdy będziemy chcieli skorzystać z ubezpieczenia.
- Jeśli wybieramy się na wyjazd do Niemiec, wcale nie potrzebujemy tak wysokich sum gwarancyjnych, jak jadąc do Stanów Zjednoczonych. Jeśli mając w polisie 20 000 euro przeznaczone na koszty leczenia i assistance skręcimy w Niemczech kostkę, to nie musimy się o nic martwić. Ale już w USA, gdzie usługi medyczne są znaczenie droższe, na transport do szpitala, wszystkie niezbędne badania oraz założenie odpowiedniej opaski usztywniającej może nam tej sumy nie starczyć – zwraca uwagę Mrozowski.
Dziś towarzystwa ubezpieczeniowe mają w swojej ofercie szeroki wachlarz ubezpieczeń dotyczących podróży krajowych i zagranicznych. Zasadniczo dzielą się one na ubezpieczenia dotyczące osoby zawierającej umowę z towarzystwem oraz ubezpieczenia OC (odpowiedzialności cywilnej). Te pierwsze obejmują koszty leczenia, NNW, pomoc prawną i utratę lub zniszczenie bagażu. W przypadku ubezpieczenia OC towarzystwo wypłaca odszkodowanie osobie, której niechcący wyrządziliśmy krzywdę lub zniszczyliśmy jej mienie. Część ofert uzupełnionych zostało o ratownictwo (koszty akcji ratowniczych), a także ubezpieczenie sprzętu turystycznego, np. nart. W dodatku wiele z tych polis jest ustandaryzowana. Można się zatem dziwić dlaczego, mimo że koszt zakupu polisy w ramach ubezpieczenia podróży jest niewielki, a może nam to oszczędzić wielu strat i kłopotów, wciąż tak duży słyszy się o przypadkach gdy ktoś był bliski bankructwa po wizycie z bolącym zębem u zagranicznego dentysty. Nie wspominając o naprawdę poważnych przypadkach.
- Z doświadczeń zawodowych mogę przywołać przypadek, gdzie starsza Pani w czasie odwiedzin u rodziny mieszkającej w USA, potknęła się na schodach upadając tak niefortunnie, że złamała nogę i doznała urazów głowy. Jej limit na świadczenia kosztów medycznych i assistance stopniał w kilka dni, tym samym ubezpieczyciel przestał płacić za jej hospitalizację. Stan jej był na tyle poważny, że dłuższy czas musiała zostać w szpitalu. W efekcie po trzech tygodniach hospitalizacji rachunek za leczenie, jaki musiała pokryć z własnej kieszeni oscylował w okolicach 400 000 tyś. dolarów.
Myśl zanim podpiszesz
Jednak przed podpisaniem polisy należy się zastanowić, co ubezpieczamy i jakie są nasze aktualne potrzeby. Dopiero jeśli ustalimy jakich ryzyk chcemy się wystrzegać lub jakie nam grożą niebezpieczeństwa, dowiemy się jaki zakres ubezpieczenia jest nam potrzebny możemy wybrać taką firmę, która posiada odpowiednią dla nas kategorię ubezpieczenia (komunikacyjne, życiowe, turystyczne).
W tym miejscu zawsze warto przypomnieć podstawową zasadę – czytamy to co podpisujemy. Umowę ubezpieczenia także. Oczywiście jej podstawowa treść jest ciężka do przełknięcia bo Ogólne Warunki Ubezpieczenie pisane są językiem prawniczym i skomplikowanym (choć niektórzy ubezpieczyciele odchodzą od tych praktyk) ale należy sprawdzić chociażby definicje zdarzeń ubezpieczeniowych i wykluczenia. Te pozycje są szczególnie ważne dla tych, którzy chcą wyjechać, żeby uprawiać sporty takie, jak narciarstwo zjazdowe, nurkowanie, wspinaczka itp. Może się bowiem okazać, że wykupiliśmy ubezpieczenie w wariancie w którym wykluczone są sporty wysokiego ryzyka, do których na nasze nieszczęście zaliczono np. narciarstwo zjazdowe.
Co, gdzie i kiedy
Każdy operator turystyczny ma obowiązek zapewnić nam ubezpieczenie turystyczne. Jednakże często są to polisy o bardzo wąskim zakresie ochrony ubezpieczeniowej i bardzo małych limitach kwotowych na pokrycie np. kosztów leczenia, czy kosztów naprawienia szkód wyrządzonych przez nas na osobie trzeciej lub jej mieniu (OC). Jeżeli wraz z wycieczką wykupiliśmy polisę, a wybieramy się na nurkowanie, to należy sprawdzić, czy ten sport i konsekwencje jego uprawiania pozwalają nam na skorzystanie z pomocy w razie problemów.
W większości przypadków bowiem, przy standardowym ubezpieczeniu zostaniemy przez ubezpieczyciela wykluczeni. Jadąc w celach stricte wypoczynkowych, nie musimy inwestować w szczególnie rozbudowane ubezpieczenie. Jednak limity odpowiedzialności ubezpieczyciela należy sprawdzać zawsze. Wyjeżdżający, którzy preferują dojazd własny w trakcie wycieczki powinni zadbać o ubezpieczenie np. auta. Można dziś kupić polisy wyjazdowe, które mogą być zawarte na dwa lub więcej dni. Ewentualna awaria, czy wypadek może doprowadzić, że nie dotrzemy do celu na czas. Jeśli korzystamy z samolotu albo pociągu nie musimy szukać szczególnie wyrafinowanego produktu. Z punktu widzenia ubezpieczyciela nie ma to bowiem znaczenia dla poziomu ryzyka.
Ciekawym rozwiązaniem jest ubezpieczenie kosztów rezygnacji z wycieczki, czy kosztów rezygnacji z hotelu. Jeśli z niezależnych od nas względów będziemy zmuszeni odwołać wyjazd to tour operator ma prawo( z którego niemal zawsze korzysta) naliczyć nam karę umowną( nawet 90 % ceny imprezy). Mając to ubezpieczenie możemy domagać się odszkodowania za stratę, jaką ponieśliśmy przy transakcji kupna imprezy turystycznej albo rezerwacji hotelu.
Odprawa rentowa i emerytalna
Odprawy rentowe i emerytalne zostały wprowadzone w sposób powszechnie obowiązujący przez ustawę z dnia 2 lutego 1996 r. nowelizującą Kodeks pracy.
Odprawy rentowe i emerytalne zostały wprowadzone w sposób powszechnie obowiązujący przez ustawę z dnia 2 lutego 1996 r. nowelizującą Kodeks pracy. Poprzednio obowiązywały wyłącznie z mocy szczególnych przepisów o wynagrodzeniu w zakresie przez nie określonym, aczkolwiek w gospodarce uspołecznionej z mocy układów zbiorowych pracy lub innych przepisów były ostatnio prawie regułą.
Obecnie obowiązujący Kodeks pracy zobowiązuje wszystkich pracodawców do wypłacenia odprawy pieniężnej na rzecz pracowników odchodzących na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy. Odprawa ta jest więc świadczeniem powszechnym w tym sensie, że przysługuje w wysokości określonej w Kodeksie pracy każdemu pracownikowi spełniającemu przesłanki do jej otrzymania, niezależnie od tego, u jakiego pracodawcy jest on zatrudniony. Zgodnie z art. 92 k.p. pracownikowi spełniającemu warunki uprawniające do renty z tytułu niezdolności do pracy lub emerytury, którego stosunek pracy ustał w związku z przejściem na rentę lub emeryturę, przysługuje odprawa pieniężna w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia. Odprawa ta przysługuje w stałej, wskazanej w przepisie wysokości, niezależnie od stażu pracy, wymiaru czasu pracy, czy podstawy prawnej świadczenia pracy (umowa o pracę, powołanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę). Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy, do obliczenia wysokości odprawy rentowej lub emerytalnej stosuje się zasady obowiązujące przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy.
Zdarzeniem prawnym powodującym powstanie prawa do odprawy jest przejście pracownika na emeryturę lub rentę. Za datę przejścia na emeryturę lub rentę uważa się datę rozwiązania stosunku pracy po uprzednim przyznaniu jednego z tych świadczeń, albo datę przyznania świadczenia, jeżeli nastąpiło ono po rozwiązaniu stosunku pracy na wniosek złożony w czasie zatrudnienia. Sam fakt spełnienia przez pracownika warunków uprawniających do renty lub emerytury nie jest więc wystarczający do nabycia prawa do odprawy emerytalnej lub rentowej. Najczęściej ustanie stosunku pracy oraz przejście na rentę lub emeryturę są zdarzeniami następującymi bezpośrednio po sobie. Niekiedy jednak pracownik nabywa prawo do świadczenia po pewnym czasie od daty ustania stosunku pracy, a więc zbieg tych zdarzeń nie ma miejsca. Nie musi to oznaczać zerwania związku, o którym mowa w art. 92 § 1 k.p.. Jak się podkreśla w orzecznictwie, związek między rozwiązaniem stosunku pracy a nabyciem prawa do emerytury lub renty może mieć charakter nie tylko przyczynowy (rozwiązanie stosunku pracy następuje dlatego, że pracownikowi przysługuje prawo do świadczenia), czasowy (rozwiązanie stosunku pracy zbiega się w czasie z nabyciem prawa do świadczenia niezależnie od przyczyny rozwiązania stosunku pracy), ale i funkcjonalny, gdy rozwiązanie stosunku pracy następuje wprawdzie przed ustaleniem prawa do świadczenia, ale przyznanie świadczenia jest konsekwencją sytuacji bezpośrednio poprzedzającej ustanie zatrudnienia.
Kodeks pracy zawiera normy jednostronnie bezwzględnie obowiązujące, od których dopuszczalne są odstępstwa na korzyść pracownika. Nie ma żadnych przeszkód do ustalenia w przepisach obowiązujących danego pracodawcę (układy zbiorowe pracy, regulaminy wynagrodzenia) korzystniejszych warunków nabywania przez pracowników prawa do odprawy emerytalnej lub rentowej, aniżeli określone przepisami Kodeksu pracy. W odniesieniu do niektórych grup pracowniczych przepisy odrębne przewidują korzystniejsze warunki uzyskania odprawy rentowej lub emerytalnej np.: na podstawie art. 28 ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych urzędnikowi państwowemu przechodzącemu na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy przysługuje jednorazowa odprawa: po 10 latach pracy w urzędach ? wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia; po 15 latach pracy w urzędach ? w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia; po 20 latach pracy w urzędach ? w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia.
Omawiana odprawa jest świadczeniem jednorazowym w tym znaczeniu, że pracownik może nabyć do niej prawo jedyny raz w trakcie kariery zawodowej. Pracownik, który otrzymał odprawę w związku z przejściem na rentę (emeryturę), a następnie podjął zatrudnienie, które ustało w związku z przejściem na emeryturę (rentę) ? odprawy ponownie nie dostanie. Nie ma przy tym znaczenia, czy prawo do odprawy rentowej lub emerytalnej powstało u tego samego, czy też u różnych pracodawców. Jeżeli jednak pracownik był zatrudniony u kilku pracodawców i jednocześnie u wszystkich przechodzi na rentę lub emeryturę, to odprawa przysługuje mu od każdego z tych pracodawców. Przyjmuje się, że w sytuacji, gdy pracownik otrzymał już odprawę, a następnie u nowego pracodawcy nabyłby prawo do wyższej odprawy (np. na podstawie układu zbiorowego pracy), to od nowego pracodawcy przysługuje mu świadczenie w wysokości różnicy między tą odprawą a otrzymaną wcześniej.
Funkcją omawianej odprawy jest złagodzenie skutków materialnych i moralnych zmiany statusu osoby czynnej zawodowo, która staje się biorcą świadczeń długoterminowych z ubezpieczenia społecznego nie równoważących wcześniej pobieranego wynagrodzenia za pracę. Zapraszamy na forum prawne aby uzyskać więcej informacji.
Odprawy rentowe i emerytalne zostały wprowadzone w sposób powszechnie obowiązujący przez ustawę z dnia 2 lutego 1996 r. nowelizującą Kodeks pracy. Poprzednio obowiązywały wyłącznie z mocy szczególnych przepisów o wynagrodzeniu w zakresie przez nie określonym, aczkolwiek w gospodarce uspołecznionej z mocy układów zbiorowych pracy lub innych przepisów były ostatnio prawie regułą.
Obecnie obowiązujący Kodeks pracy zobowiązuje wszystkich pracodawców do wypłacenia odprawy pieniężnej na rzecz pracowników odchodzących na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy. Odprawa ta jest więc świadczeniem powszechnym w tym sensie, że przysługuje w wysokości określonej w Kodeksie pracy każdemu pracownikowi spełniającemu przesłanki do jej otrzymania, niezależnie od tego, u jakiego pracodawcy jest on zatrudniony. Zgodnie z art. 92 k.p. pracownikowi spełniającemu warunki uprawniające do renty z tytułu niezdolności do pracy lub emerytury, którego stosunek pracy ustał w związku z przejściem na rentę lub emeryturę, przysługuje odprawa pieniężna w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia. Odprawa ta przysługuje w stałej, wskazanej w przepisie wysokości, niezależnie od stażu pracy, wymiaru czasu pracy, czy podstawy prawnej świadczenia pracy (umowa o pracę, powołanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę). Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy, do obliczenia wysokości odprawy rentowej lub emerytalnej stosuje się zasady obowiązujące przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy.
Zdarzeniem prawnym powodującym powstanie prawa do odprawy jest przejście pracownika na emeryturę lub rentę. Za datę przejścia na emeryturę lub rentę uważa się datę rozwiązania stosunku pracy po uprzednim przyznaniu jednego z tych świadczeń, albo datę przyznania świadczenia, jeżeli nastąpiło ono po rozwiązaniu stosunku pracy na wniosek złożony w czasie zatrudnienia. Sam fakt spełnienia przez pracownika warunków uprawniających do renty lub emerytury nie jest więc wystarczający do nabycia prawa do odprawy emerytalnej lub rentowej. Najczęściej ustanie stosunku pracy oraz przejście na rentę lub emeryturę są zdarzeniami następującymi bezpośrednio po sobie. Niekiedy jednak pracownik nabywa prawo do świadczenia po pewnym czasie od daty ustania stosunku pracy, a więc zbieg tych zdarzeń nie ma miejsca. Nie musi to oznaczać zerwania związku, o którym mowa w art. 92 § 1 k.p.. Jak się podkreśla w orzecznictwie, związek między rozwiązaniem stosunku pracy a nabyciem prawa do emerytury lub renty może mieć charakter nie tylko przyczynowy (rozwiązanie stosunku pracy następuje dlatego, że pracownikowi przysługuje prawo do świadczenia), czasowy (rozwiązanie stosunku pracy zbiega się w czasie z nabyciem prawa do świadczenia niezależnie od przyczyny rozwiązania stosunku pracy), ale i funkcjonalny, gdy rozwiązanie stosunku pracy następuje wprawdzie przed ustaleniem prawa do świadczenia, ale przyznanie świadczenia jest konsekwencją sytuacji bezpośrednio poprzedzającej ustanie zatrudnienia.
Kodeks pracy zawiera normy jednostronnie bezwzględnie obowiązujące, od których dopuszczalne są odstępstwa na korzyść pracownika. Nie ma żadnych przeszkód do ustalenia w przepisach obowiązujących danego pracodawcę (układy zbiorowe pracy, regulaminy wynagrodzenia) korzystniejszych warunków nabywania przez pracowników prawa do odprawy emerytalnej lub rentowej, aniżeli określone przepisami Kodeksu pracy. W odniesieniu do niektórych grup pracowniczych przepisy odrębne przewidują korzystniejsze warunki uzyskania odprawy rentowej lub emerytalnej np.: na podstawie art. 28 ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych urzędnikowi państwowemu przechodzącemu na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy przysługuje jednorazowa odprawa: po 10 latach pracy w urzędach ? wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia; po 15 latach pracy w urzędach ? w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia; po 20 latach pracy w urzędach ? w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia.
Omawiana odprawa jest świadczeniem jednorazowym w tym znaczeniu, że pracownik może nabyć do niej prawo jedyny raz w trakcie kariery zawodowej. Pracownik, który otrzymał odprawę w związku z przejściem na rentę (emeryturę), a następnie podjął zatrudnienie, które ustało w związku z przejściem na emeryturę (rentę) ? odprawy ponownie nie dostanie. Nie ma przy tym znaczenia, czy prawo do odprawy rentowej lub emerytalnej powstało u tego samego, czy też u różnych pracodawców. Jeżeli jednak pracownik był zatrudniony u kilku pracodawców i jednocześnie u wszystkich przechodzi na rentę lub emeryturę, to odprawa przysługuje mu od każdego z tych pracodawców. Przyjmuje się, że w sytuacji, gdy pracownik otrzymał już odprawę, a następnie u nowego pracodawcy nabyłby prawo do wyższej odprawy (np. na podstawie układu zbiorowego pracy), to od nowego pracodawcy przysługuje mu świadczenie w wysokości różnicy między tą odprawą a otrzymaną wcześniej.
Funkcją omawianej odprawy jest złagodzenie skutków materialnych i moralnych zmiany statusu osoby czynnej zawodowo, która staje się biorcą świadczeń długoterminowych z ubezpieczenia społecznego nie równoważących wcześniej pobieranego wynagrodzenia za pracę. Zapraszamy na forum prawne aby uzyskać więcej informacji.
Kredyty, leasing, ubezpieczenia...
W dzisiejszych czasach nagminnie jesteśmy zachęcani do korzystania z różnych produktów finansowych, których wachlarz jest coraz szerszy i które mają nam zagwarantować coraz wyższy poziom satysfakcji i przynosić wymierne korzyści.
Banki, doradcy finansowi, doradcy leasingowi, firmy współpracujące z innymi instytucjami finansowymi, kredytowanie ruchomości, ubezpieczenia komunikacyjne, OC i AC, ubezpieczenia podróżne, leasing... to tylko z pewnością niewielka część haseł, którymi jesteśmy bombardowani. Co tak naprawdę one oznaczają i jak wybrać najlepszą ofertę dla nas, gdybyśmy zechcieli zdecydować się na zakup ruchomości bądź ubezpieczenie?
Jedną z możliwości może być kredyt. W przypadku ruchomości (do których zaliczamy: samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe, maszyny rolnicze i drogowe, ciągniki itp.) najczęściej okres spłaty wynosi 8 lat i w przypadku atrakcyjnych ofert można kredytować nawet 100% wartości pojazdu. Mogą się o niego starać zarówno podmioty posiadające osobowość prawną, jak i osoby fizyczne.
Inną możliwością może być leasing (np. leasing samochodów), w ramach którego jedna ze stron umowy (finansujący, leasingodawca) przekazuje drugiej stronie (korzystającemu, leasingobiorcy) prawo do korzystania z określonej rzeczy na pewien uzgodniony w umowie leasingu okres, w zamian za ustalone ratalne opłaty (raty leasingowe). Jest to wybitnie korzystne dla przedsiębiorców, ponieważ pozwala na czerpanie korzyści z nowego sprzętu przy minimalnym zaangażowaniu środków własnych.
Coraz popularniejszy w dzisiejszych, trudnych czasach jest leasing zwrotny, który polega na sprzedaży przedmiotu będącego w środkach trwałych przedsiębiorstwa firmie leasingowej. Przedsiębiorstwo w dalszym ciągu korzysta z tego przedmiotu płacąc raty leasingowe. Dzięki tej formie leasingu następuje uwolnienie zamrożonego kapitału, który można wykorzystać na finansowanie innych inwestycji.
Jak zaś sprawa wygląda w przypadku ubezpieczeń? Wybór korzystnej opcji jest jeszcze trudniejszy, ponieważ firmy prześcigają się w ofertach ubezpieczeń, zarówno tych przeznaczonych dla pojazdów, podróżnych, jak i dla firm i załogi.
Co w takim razie zrobić aby podjąć możliwie najlepszą decyzję? Oczywiście można próbować samemu porównywać oferty różnych instytucji, rozważać ich wszystkie „za" i „przeciw" i wybrać w końcu którąś z opcji, tracąc przy tym całą masę czasu i nerwów, a i tak nie mając stuprocentowej gwarancji, że jest ona najlepsza.
Innym, zdecydowanie korzystniejszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy firmy bezpośrednio współpracującej z instytucjami finansowymi - jest to tak zwanepośrednictwo finansowe. Taka firma nie tylko przedstawi korzystne dla nas warunki, ale i pomoże nam podjąć dobrą decyzję, szanując przy tym czas klienta i dbając o jego zadowolenie.
Banki, doradcy finansowi, doradcy leasingowi, firmy współpracujące z innymi instytucjami finansowymi, kredytowanie ruchomości, ubezpieczenia komunikacyjne, OC i AC, ubezpieczenia podróżne, leasing... to tylko z pewnością niewielka część haseł, którymi jesteśmy bombardowani. Co tak naprawdę one oznaczają i jak wybrać najlepszą ofertę dla nas, gdybyśmy zechcieli zdecydować się na zakup ruchomości bądź ubezpieczenie?
Jedną z możliwości może być kredyt. W przypadku ruchomości (do których zaliczamy: samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe, maszyny rolnicze i drogowe, ciągniki itp.) najczęściej okres spłaty wynosi 8 lat i w przypadku atrakcyjnych ofert można kredytować nawet 100% wartości pojazdu. Mogą się o niego starać zarówno podmioty posiadające osobowość prawną, jak i osoby fizyczne.
Inną możliwością może być leasing (np. leasing samochodów), w ramach którego jedna ze stron umowy (finansujący, leasingodawca) przekazuje drugiej stronie (korzystającemu, leasingobiorcy) prawo do korzystania z określonej rzeczy na pewien uzgodniony w umowie leasingu okres, w zamian za ustalone ratalne opłaty (raty leasingowe). Jest to wybitnie korzystne dla przedsiębiorców, ponieważ pozwala na czerpanie korzyści z nowego sprzętu przy minimalnym zaangażowaniu środków własnych.
Coraz popularniejszy w dzisiejszych, trudnych czasach jest leasing zwrotny, który polega na sprzedaży przedmiotu będącego w środkach trwałych przedsiębiorstwa firmie leasingowej. Przedsiębiorstwo w dalszym ciągu korzysta z tego przedmiotu płacąc raty leasingowe. Dzięki tej formie leasingu następuje uwolnienie zamrożonego kapitału, który można wykorzystać na finansowanie innych inwestycji.
Jak zaś sprawa wygląda w przypadku ubezpieczeń? Wybór korzystnej opcji jest jeszcze trudniejszy, ponieważ firmy prześcigają się w ofertach ubezpieczeń, zarówno tych przeznaczonych dla pojazdów, podróżnych, jak i dla firm i załogi.
Co w takim razie zrobić aby podjąć możliwie najlepszą decyzję? Oczywiście można próbować samemu porównywać oferty różnych instytucji, rozważać ich wszystkie „za" i „przeciw" i wybrać w końcu którąś z opcji, tracąc przy tym całą masę czasu i nerwów, a i tak nie mając stuprocentowej gwarancji, że jest ona najlepsza.
Innym, zdecydowanie korzystniejszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy firmy bezpośrednio współpracującej z instytucjami finansowymi - jest to tak zwanepośrednictwo finansowe. Taka firma nie tylko przedstawi korzystne dla nas warunki, ale i pomoże nam podjąć dobrą decyzję, szanując przy tym czas klienta i dbając o jego zadowolenie.
Jak wybierać firmę leasingową?
Wielu przedsiębiorców chcąc skorzystać z usługi leasingu porównuje oferty różnych firm leasingowych działających na polskim rynku. Najczęściej porównanie to sprowadza się jednak tylko do analizy kosztu całkowitego.
Często twardo negocjujemy, żeby urwać dziesiąte procenta tego kosztu, czasem zapominając, że te kilka, kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt złotych różnicy "na racie" to nie wszystko co jest istotne.
Porównując bowiem oferty leasingu należy, lub co najmniej warto zwrócić uwagę na:
1. Oczywiście koszt całkowity wyrażony w procentach. Jest to mimo wszystko podstawowy parametr porównawczy. Należy, przy okazji, zwrócić uwagę czy do kosztu całkowitego doliczona jest wysokość wykupu. Niektóre firmy podają zsumowany koszt leasingu bez wliczania wykupu. Wtedy koszt wydaje się być niższy niż u konkurencji, choć w rzeczywistości nie musi tak być.
2. Ilość rat. Dla niektórych firm leasingowych, leasing 3 letni to będzie 35 rat, a dla innych 36 rat (analogicznie 23/24, 47/48, 59/60, itd.). Z tego powodu czasem koszt całkowity może być mniejszy u jednej firmy, ale wysokość raty trochę większa i vice versa. Warto dodać, że spora część firm ma możliwość zmieniania tego parametru i może przedstawić nam oferty zarówno dla okresów 35 jak i 36, itd. Wystarczy o to poprosić handlowca, który przygotowywał ofertę.
3. Czy oferta jest ze stałą stopą oprocentowania, czy zmienną. Najczęściej jest ze zmienną, a jeśli tak, to dobrze wiedzieć na czym jest ona oparta (może być to WIBOR 3M, 1M, itp.). Warto jest też dowiedzieć się z którego dnia przyjęto tą stawkę do kalkulacji oferty i w jakiej jest ona wysokości.
4. Skoro jesteśmy już przy zmiennych stopach, to dobrze jest dowiedzieć się (jest to zapisane w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu - OWUL/OWL) na jakich zasadach i co jaki czas firma leasingowa może nam zmienić wysokość rat. Może to być przykładowo zapis, że wysokość rat miesięcznych może ulec zmianie nie częściej niż raz na 3 miesiące o ile stopa WIBOR3M zmieni się co najmniej o 0,25%. Mogą to być równie dobrze zapisy uwzględniające inne parametry.
5. Powinniśmy dowiedzieć się jaką kwotę będziemy musieli zapłacić po podpisaniu umowy, jeszcze przed odbiorem przedmiotu leasingu (tzw. kaucja na poczet czynszu inicjalnego). W ofercie będzie widnieć np. 10% czynszu, jednak w praktyce do zapłacenia może być więcej. Będziemy musieli zapłacić ubezpieczenie plus ewentualnie jakieś inne opłaty. Trzeba się dowiedzieć odpowiednio wcześnie jakie to będą opłaty i w jakiej kwocie. Unikniemy w ten sposób rozczarowania jeśli spodziewamy się np. kwoty 10.000 PLN, a w praktyce wyjdzie np. 10.500 PLN, bo zapomnieliśmy albo nie byliśmy poinformowani o jakiś koniecznych opłatach.
6. LEASING SAMOCHODÓW Warto zapytać o koszt rejestracji samochodu. Część firm bierze go "na siebie", większość jednak dolicza do czynszu inicjalnego lub przysyła fakturę po jakimś czasie. Dobrze jest wiedzieć wcześniej ile zapłacimy.
Są firmy, które jedynie refakturują koszt, który ponoszą w wydziale komunikacji, są jednak i takie, które doliczają do tego jeszcze po kilkadziesiąt i więcej złotych opłaty. Jest to ich dodatkowy zarobek nie ujęty w koszcie całkowitym.
7. Ubezpieczenie stanowi istotny koszt. Musimy więc porównać stawki ubezpieczenia w różnych firmach leasingowych, bo czasem 0,5% zaoszczędzone na koszcie całkowitym może być tu roztrwonione z nawiązką. Tutaj też warto sprawdzić jak wyliczone będzie ubezpieczenie w kolejnym roku. Są firmy, gdzie koszt w pierwszym roku jest niski, za to w kolejnych latach o wiele wyższy. Przy czym samo podanie wartości procentowej nie wystarczy. Może zdarzyć się bowiem, ze w kolejnych latach ubezpieczyciel współpracujący z firmą leasingową przyjmie do ubezpieczenia nierealnie wysoką wartość samochodu. Mimo, że w przypadku szkody całkowitej takiego odszkodowania nie dostalibyśmy, to niestety składkę zapłacimy od takiej właśnie wysokiej wyceny. Dlatego na wszelki wypadek dobrze jest upewnić się czy w kolejnych latach możemy sami wskazać innego ubezpieczyciela. Jeśli tak to na jakich warunkach (leasing może nam doliczyć opłatę manipulacyjną za zewnętrzne ubezpieczenie) i w jakich terminach (może tak być, że jeśli nie poinformujemy o zmianie ubezpieczyciela z odpowiednim wyprzedzeniem, to stracimy taką możliwość).
8. Czy ubezpieczenie jest refakturowane czy wystawiane przez zewnętrzną agencję. Ubezpieczenie jest zwolnione z VAT i takie będzie jeśli dostaniemy polisę od zewnętrznej agencji współpracującej z firmą leasingową. Natomiast jeśli koszt jest refakturowany przez leasingodawcę, to będzie on musiał doliczyć nam jeszcze 22% VAT.
9. Czy możliwa jest ewentualnie cesja umowy na inną firmę. Najczęściej jest możliwa, jednak niektóre firmy na to nie pozwalają. Konieczne jest wtedy zakończenie umowy i jej zawarcie przez inny podmiot jako nowej. Może to być bardzo duża niedogodność, albo wręcz przeszkoda nie do przebrnięcia.
10. Co się dzieje w przypadku zaległości i opóźnień w spłatach rat. Dmuchać trzeba na zimne - biorąc leasing nikt nie planuje mieć problemów ze spłatą czynszów miesięcznych, ale życie płata różne figle. Dobrze jest wiedzieć jakie mogą nas spotkać konsekwencje. W jakiej wysokości liczone są odsetki, czy za wezwania do zapłaty liczone są dodatkowe kary/opłaty. Po jakim czasie w praktyce mogą nam wypowiedzieć umowę. Czy jest możliwość jej wznowienia, jeśli tak to jaki jest koszt wznowienia (tu stawki mogą być różne - od kilkuset złotych, do kwot zaporowych, często sporo wyższych od raty leasingowej).
Jakie są koszty manipulacyjne związane z windykacją, itp.
11. Tabela opłat. Poznanie jej treści jest w zasadzie obowiązkowe. To w niej ujęte są wymienione w punkcie 10 kary i opłaty. Poza nimi są również inne pozycje, np. opłata za cesję, za wcześniejsze zakończenie umowy, za zmianę w umowie np. siedziby naszej firmy, itp. Warto też poszukać innych pozycji. Może okazać się np., że nasz leasingodawca naliczy nam kilkadziesiąt złotych opłaty za fakt przesłania do nas zawiadomienia o tym, że szuka nas np. straż miejska (zdjęcia z fotoradarów i inne wezwania trafiają najpierw do firm leasingowych jako właścicieli samochodów).
12. PRZEDMIOTY UŻYWANE W przypadku leasingu środków trwałych używanych może być konieczna wycena. Może okazać się, że niektóre firmy takiej wyceny w ogóle nie wymagają na dany przedmiot, a inne jak najbardziej. Opłaty za te wyceny też mogą być bardzo zróżnicowane. Dlatego warto wziąć to pod uwagę przy porównaniu kosztów "startowych".
13. Kiedy płatna jest pierwsza rata miesięczna i czy można ustalić termin kolejnych płatności. Lepiej pewnie dla większości by było, żeby pierwsza rata nie była płatna już tydzień po odbiorze przedmiotu leasingu. Możliwe też, że jest jakiś konkretny dzień miesiąca kiedy chcielibyśmy mieć ustaloną płatność. Można, a nawet należy o to zapytać.
14. LEASING WALUTOWY W przypadku leasingu w walutach obcych istotny jest tzw. spread. Spread jest różnicą pomiędzy kursem kupna a sprzedaży waluty. Różnice np. dla CHF mogą sięgać od kilku, poprzez kilkanaście (najczęściej) po nawet ponad 20 i więcej groszy. Dlatego warto ustalić w oparciu o tabelę kursu jakiego banku będzie rozliczana nasza umowa i zapoznać się z nią. Nie gwarantuje to oczywiście, że dany bank nie zmieni swojej polityki i spread nie "rozjedzie się" mocniej w przyszłości.
Przy okazji należy ustalić jaka wartość w walucie obcej naszego przedmiotu leasingu zostanie wpisana do umowy. To ona będzie podstawą do późniejszych wyliczeń. Tu też koniecznie trzeba zapytać na jakich zasadach wyliczana jest wartość pierwszej wpłaty. Czy już ona będzie rozliczona na podstawie różnicy kursu kupno-sprzedaż, czy też nie. Jeśli tak, to musimy spodziewać się, że planowane przez nas np. 10% pierwszej wpłaty, to nie będzie właśnie te 10%, tylko trochę więcej. Ponieważ wpłata wstępna będzie "zindeksowana" właśnie o spread.
15. OWUL! Należy koniecznie przeczytać OWUL ze szczególnym uwzględnieniem punktów związanych z ustalaniem opłat, zakończeniem umowy, sprawą rozliczenia odszkodowań ubezpieczeniowych, możliwości wypowiedzenia umowy, itp.
W przypadku wątpliwości lub trudności w zrozumieniu któregoś z zapisów warto jest skonsultować się z kimś, choćby zadając pytania w takich miejscach jakwww.forumleasing.pl
WSKAZÓWKA! Przed podpisaniem umowy powinniśmy poprosić obsługującego nas handlowca firmy leasingowej, aby z odpowiednim wyprzedzeniem przysłał nam komplet przygotowanej dla nas umowy wraz ze wszystkimi załącznikami.
W dobie internetu i powszechności poczty e-mail nie powinno być z tym żadnego problemu.
Musimy mieć czas, żeby zapoznać się ze wszystkimi zapisami i szczegółami. Czytanie umowy na chybcika w obecności spieszącego się do kolejnego klienta handlowca, albo robienie tego w salonie samochodowym, gdzie za drzwiami czeka już na nas lśniący, nowy pojazd, nie jest najlepszym pomysłem.
Warto przyłożyć się do porównania ofert i poświęcić temu trochę czasu. Z firmą leasingową wiążemy się przecież często na kilka lat. Lepiej być świadomym klientem aby uniknąć późniejszych niespodzianek i rozczarowań. Leasing nie powinien być źródłem frustracji.
Często twardo negocjujemy, żeby urwać dziesiąte procenta tego kosztu, czasem zapominając, że te kilka, kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt złotych różnicy "na racie" to nie wszystko co jest istotne.
Porównując bowiem oferty leasingu należy, lub co najmniej warto zwrócić uwagę na:
1. Oczywiście koszt całkowity wyrażony w procentach. Jest to mimo wszystko podstawowy parametr porównawczy. Należy, przy okazji, zwrócić uwagę czy do kosztu całkowitego doliczona jest wysokość wykupu. Niektóre firmy podają zsumowany koszt leasingu bez wliczania wykupu. Wtedy koszt wydaje się być niższy niż u konkurencji, choć w rzeczywistości nie musi tak być.
2. Ilość rat. Dla niektórych firm leasingowych, leasing 3 letni to będzie 35 rat, a dla innych 36 rat (analogicznie 23/24, 47/48, 59/60, itd.). Z tego powodu czasem koszt całkowity może być mniejszy u jednej firmy, ale wysokość raty trochę większa i vice versa. Warto dodać, że spora część firm ma możliwość zmieniania tego parametru i może przedstawić nam oferty zarówno dla okresów 35 jak i 36, itd. Wystarczy o to poprosić handlowca, który przygotowywał ofertę.
3. Czy oferta jest ze stałą stopą oprocentowania, czy zmienną. Najczęściej jest ze zmienną, a jeśli tak, to dobrze wiedzieć na czym jest ona oparta (może być to WIBOR 3M, 1M, itp.). Warto jest też dowiedzieć się z którego dnia przyjęto tą stawkę do kalkulacji oferty i w jakiej jest ona wysokości.
4. Skoro jesteśmy już przy zmiennych stopach, to dobrze jest dowiedzieć się (jest to zapisane w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu - OWUL/OWL) na jakich zasadach i co jaki czas firma leasingowa może nam zmienić wysokość rat. Może to być przykładowo zapis, że wysokość rat miesięcznych może ulec zmianie nie częściej niż raz na 3 miesiące o ile stopa WIBOR3M zmieni się co najmniej o 0,25%. Mogą to być równie dobrze zapisy uwzględniające inne parametry.
5. Powinniśmy dowiedzieć się jaką kwotę będziemy musieli zapłacić po podpisaniu umowy, jeszcze przed odbiorem przedmiotu leasingu (tzw. kaucja na poczet czynszu inicjalnego). W ofercie będzie widnieć np. 10% czynszu, jednak w praktyce do zapłacenia może być więcej. Będziemy musieli zapłacić ubezpieczenie plus ewentualnie jakieś inne opłaty. Trzeba się dowiedzieć odpowiednio wcześnie jakie to będą opłaty i w jakiej kwocie. Unikniemy w ten sposób rozczarowania jeśli spodziewamy się np. kwoty 10.000 PLN, a w praktyce wyjdzie np. 10.500 PLN, bo zapomnieliśmy albo nie byliśmy poinformowani o jakiś koniecznych opłatach.
6. LEASING SAMOCHODÓW Warto zapytać o koszt rejestracji samochodu. Część firm bierze go "na siebie", większość jednak dolicza do czynszu inicjalnego lub przysyła fakturę po jakimś czasie. Dobrze jest wiedzieć wcześniej ile zapłacimy.
Są firmy, które jedynie refakturują koszt, który ponoszą w wydziale komunikacji, są jednak i takie, które doliczają do tego jeszcze po kilkadziesiąt i więcej złotych opłaty. Jest to ich dodatkowy zarobek nie ujęty w koszcie całkowitym.
7. Ubezpieczenie stanowi istotny koszt. Musimy więc porównać stawki ubezpieczenia w różnych firmach leasingowych, bo czasem 0,5% zaoszczędzone na koszcie całkowitym może być tu roztrwonione z nawiązką. Tutaj też warto sprawdzić jak wyliczone będzie ubezpieczenie w kolejnym roku. Są firmy, gdzie koszt w pierwszym roku jest niski, za to w kolejnych latach o wiele wyższy. Przy czym samo podanie wartości procentowej nie wystarczy. Może zdarzyć się bowiem, ze w kolejnych latach ubezpieczyciel współpracujący z firmą leasingową przyjmie do ubezpieczenia nierealnie wysoką wartość samochodu. Mimo, że w przypadku szkody całkowitej takiego odszkodowania nie dostalibyśmy, to niestety składkę zapłacimy od takiej właśnie wysokiej wyceny. Dlatego na wszelki wypadek dobrze jest upewnić się czy w kolejnych latach możemy sami wskazać innego ubezpieczyciela. Jeśli tak to na jakich warunkach (leasing może nam doliczyć opłatę manipulacyjną za zewnętrzne ubezpieczenie) i w jakich terminach (może tak być, że jeśli nie poinformujemy o zmianie ubezpieczyciela z odpowiednim wyprzedzeniem, to stracimy taką możliwość).
8. Czy ubezpieczenie jest refakturowane czy wystawiane przez zewnętrzną agencję. Ubezpieczenie jest zwolnione z VAT i takie będzie jeśli dostaniemy polisę od zewnętrznej agencji współpracującej z firmą leasingową. Natomiast jeśli koszt jest refakturowany przez leasingodawcę, to będzie on musiał doliczyć nam jeszcze 22% VAT.
9. Czy możliwa jest ewentualnie cesja umowy na inną firmę. Najczęściej jest możliwa, jednak niektóre firmy na to nie pozwalają. Konieczne jest wtedy zakończenie umowy i jej zawarcie przez inny podmiot jako nowej. Może to być bardzo duża niedogodność, albo wręcz przeszkoda nie do przebrnięcia.
10. Co się dzieje w przypadku zaległości i opóźnień w spłatach rat. Dmuchać trzeba na zimne - biorąc leasing nikt nie planuje mieć problemów ze spłatą czynszów miesięcznych, ale życie płata różne figle. Dobrze jest wiedzieć jakie mogą nas spotkać konsekwencje. W jakiej wysokości liczone są odsetki, czy za wezwania do zapłaty liczone są dodatkowe kary/opłaty. Po jakim czasie w praktyce mogą nam wypowiedzieć umowę. Czy jest możliwość jej wznowienia, jeśli tak to jaki jest koszt wznowienia (tu stawki mogą być różne - od kilkuset złotych, do kwot zaporowych, często sporo wyższych od raty leasingowej).
Jakie są koszty manipulacyjne związane z windykacją, itp.
11. Tabela opłat. Poznanie jej treści jest w zasadzie obowiązkowe. To w niej ujęte są wymienione w punkcie 10 kary i opłaty. Poza nimi są również inne pozycje, np. opłata za cesję, za wcześniejsze zakończenie umowy, za zmianę w umowie np. siedziby naszej firmy, itp. Warto też poszukać innych pozycji. Może okazać się np., że nasz leasingodawca naliczy nam kilkadziesiąt złotych opłaty za fakt przesłania do nas zawiadomienia o tym, że szuka nas np. straż miejska (zdjęcia z fotoradarów i inne wezwania trafiają najpierw do firm leasingowych jako właścicieli samochodów).
12. PRZEDMIOTY UŻYWANE W przypadku leasingu środków trwałych używanych może być konieczna wycena. Może okazać się, że niektóre firmy takiej wyceny w ogóle nie wymagają na dany przedmiot, a inne jak najbardziej. Opłaty za te wyceny też mogą być bardzo zróżnicowane. Dlatego warto wziąć to pod uwagę przy porównaniu kosztów "startowych".
13. Kiedy płatna jest pierwsza rata miesięczna i czy można ustalić termin kolejnych płatności. Lepiej pewnie dla większości by było, żeby pierwsza rata nie była płatna już tydzień po odbiorze przedmiotu leasingu. Możliwe też, że jest jakiś konkretny dzień miesiąca kiedy chcielibyśmy mieć ustaloną płatność. Można, a nawet należy o to zapytać.
14. LEASING WALUTOWY W przypadku leasingu w walutach obcych istotny jest tzw. spread. Spread jest różnicą pomiędzy kursem kupna a sprzedaży waluty. Różnice np. dla CHF mogą sięgać od kilku, poprzez kilkanaście (najczęściej) po nawet ponad 20 i więcej groszy. Dlatego warto ustalić w oparciu o tabelę kursu jakiego banku będzie rozliczana nasza umowa i zapoznać się z nią. Nie gwarantuje to oczywiście, że dany bank nie zmieni swojej polityki i spread nie "rozjedzie się" mocniej w przyszłości.
Przy okazji należy ustalić jaka wartość w walucie obcej naszego przedmiotu leasingu zostanie wpisana do umowy. To ona będzie podstawą do późniejszych wyliczeń. Tu też koniecznie trzeba zapytać na jakich zasadach wyliczana jest wartość pierwszej wpłaty. Czy już ona będzie rozliczona na podstawie różnicy kursu kupno-sprzedaż, czy też nie. Jeśli tak, to musimy spodziewać się, że planowane przez nas np. 10% pierwszej wpłaty, to nie będzie właśnie te 10%, tylko trochę więcej. Ponieważ wpłata wstępna będzie "zindeksowana" właśnie o spread.
15. OWUL! Należy koniecznie przeczytać OWUL ze szczególnym uwzględnieniem punktów związanych z ustalaniem opłat, zakończeniem umowy, sprawą rozliczenia odszkodowań ubezpieczeniowych, możliwości wypowiedzenia umowy, itp.
W przypadku wątpliwości lub trudności w zrozumieniu któregoś z zapisów warto jest skonsultować się z kimś, choćby zadając pytania w takich miejscach jakwww.forumleasing.pl
WSKAZÓWKA! Przed podpisaniem umowy powinniśmy poprosić obsługującego nas handlowca firmy leasingowej, aby z odpowiednim wyprzedzeniem przysłał nam komplet przygotowanej dla nas umowy wraz ze wszystkimi załącznikami.
W dobie internetu i powszechności poczty e-mail nie powinno być z tym żadnego problemu.
Musimy mieć czas, żeby zapoznać się ze wszystkimi zapisami i szczegółami. Czytanie umowy na chybcika w obecności spieszącego się do kolejnego klienta handlowca, albo robienie tego w salonie samochodowym, gdzie za drzwiami czeka już na nas lśniący, nowy pojazd, nie jest najlepszym pomysłem.
Warto przyłożyć się do porównania ofert i poświęcić temu trochę czasu. Z firmą leasingową wiążemy się przecież często na kilka lat. Lepiej być świadomym klientem aby uniknąć późniejszych niespodzianek i rozczarowań. Leasing nie powinien być źródłem frustracji.
Czy zawsze należy się odszkodowanie?
Czy zawsze poszkodowanemu należy się odszkodowanie? Istnieją wyjątki od tej reguły. Przepisy przewidują bowiem okoliczności, które wyłączają odpowiedzialność kierowcy, czyli tzw. przesłanki egzoneracyjne.
Tak więc zgodnie z powołanym już art. 436 § 1 k.c. w związku z art. 435 § 1 k.c. samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez jego ruch
chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej
albo wyłącznie z winy poszkodowanego
lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.
Jeżeli zatem szkoda związana z ruchem pojazdu, ale jednocześnie zaistniała choćby jedna z powołanych okoliczności odszkodowanie nie należy się.
Należy jednak pamiętać, o następujących normach:
Art. 426 k.c. Małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.
Art. 425. § 1 k.c. Osoba, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, nie jest odpowiedzialna za szkodę w tym stanie wyrządzoną.
Osoby, o których mowa w tych przepisach zgodnie z prawem nie mogą ponosić winy, a co za tym idzie, ich wina nie może być wyłączną przyczyną powstania szkody. Oznacza to, że nawet jeżeli zachowanie takiej osoby było wyłączną przyczyną wypadku i tak otrzymuje ona odszkodowania, ale ulegnie ono zmniejszeniu.
Czy odszkodowanie wypłaca sprawca?
Posiadacze pojazdów mechanicznych mają obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia OC (odpowiedzialności cywilnej), z którego pokrywa się szkody wyrządzone przez ruch pojazdu. Zgodnie z art. 2 ust 1 pkt. 10 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK przez pojazd mechaniczny rozumie się:
a) pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepę określone w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
b) pojazd wolnobieżny w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa.
Tak więc zgodnie z powołanym już art. 436 § 1 k.c. w związku z art. 435 § 1 k.c. samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez jego ruch
chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej
albo wyłącznie z winy poszkodowanego
lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.
Jeżeli zatem szkoda związana z ruchem pojazdu, ale jednocześnie zaistniała choćby jedna z powołanych okoliczności odszkodowanie nie należy się.
Należy jednak pamiętać, o następujących normach:
Art. 426 k.c. Małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.
Art. 425. § 1 k.c. Osoba, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, nie jest odpowiedzialna za szkodę w tym stanie wyrządzoną.
Osoby, o których mowa w tych przepisach zgodnie z prawem nie mogą ponosić winy, a co za tym idzie, ich wina nie może być wyłączną przyczyną powstania szkody. Oznacza to, że nawet jeżeli zachowanie takiej osoby było wyłączną przyczyną wypadku i tak otrzymuje ona odszkodowania, ale ulegnie ono zmniejszeniu.
Czy odszkodowanie wypłaca sprawca?
Posiadacze pojazdów mechanicznych mają obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia OC (odpowiedzialności cywilnej), z którego pokrywa się szkody wyrządzone przez ruch pojazdu. Zgodnie z art. 2 ust 1 pkt. 10 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK przez pojazd mechaniczny rozumie się:
a) pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepę określone w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
b) pojazd wolnobieżny w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa.
Nowy system emerytalny - I , II i III filar
Zasady działania systemu Nowy system emerytalny wszedł w życie 1 stycznia 1999 roku. Od tego czasu nie obowiązuje już system, oparty wyłącznie na tzw. "umowie międzypokoleniowej", czyli na zasadzie, że osoby pracujące płacą na utrzymanie osób na emeryturze.
Zasady działania systemu
Nowy system emerytalny wszedł w życie 1 stycznia 1999 roku. Od tego czasu nie obowiązuje już system, oparty wyłącznie na tzw. "umowie międzypokoleniowej", czyli na zasadzie, że osoby pracujące płacą na utrzymanie osób na emeryturze. System ten stawał się coraz bardziej niewydolny ze względu na zmniejszającą się liczbę pracujących w stosunku do liczby świadczeniobiorców. Z tego względu zaistniała konieczność modyfikacji założeń. Na podstawie doświadczeń zagranicznych, między innymi reformy systemu emerytalnego w Chile, stworzono system oparty na trzech filarach. Twórcy nazwali ten system "Bezpieczeństwo dzięki różnorodności".
I filarem określa się zreformowany Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Otwarte fundusze emerytalne (OFE) to II filar,
natomiast wszystkie pozostałe formy długoterminowego oszczędzania na dodatkową emeryturę (np. pracownicze programy emerytalne, ubezpieczenia na życie z opcją inwestycyjną, fundusze inwestycyjne, lokaty bankowe, inwestycje giełdowe etc.) nazywamy III filarem.
Dwa pierwsze filary są obowiązkowe, zaś trzeci jest dobrowolny. Twórcy reformy zakładali, że dobrowolne gromadzenie dodatkowych oszczędności emerytalnych w trzecim filarze jest niezbędne, jeśli ubezpieczonemu zależy, aby poziom życia na emeryturze nie obniżył się znacząco w stosunku do okresu aktywności zawodowej. W pierwszym roku działania reformy emerytalnej (1999) jej uczestnikami mogły być osoby urodzone po 31 grudnia 1948 roku. Grupa ta została dodatkowo podzielona przez ustawodawcę na dwie podgrupy: osoby urodzone przed 1 stycznia 1969 roku - grupa starsza, osoby urodzone po 31 grudnia 1968 roku - grupa młodsza. Osoby z grupy starszej (które w roku 1999 podlegały obowiązkowi ubezpieczenia społecznego) mogły do 31 grudnia 1999 roku podjąć decyzję o przystąpieniu do OFE lub pozostawieniu swoich emerytalnych składek jedynie w ZUS.
Natomiast osoby z grupy młodszej zostały zobligowane przez ustawodawcę do wyboru jednego z OFE bez możliwości pozostawienia składek jedynie w I filarze. Począwszy od stycznia 2000 roku zasady przystępowania do Otwartych Funduszy Emerytalnych są następujące: osoby urodzone po 31 grudnia 1968 roku, które rozpoczynają pierwszą pracę lub działalność· gospodarczą (podlegające ubezpieczeniu społecznemu) na wybór OFE mają 7 dni od daty powstania obowiązku ubezpieczenia społecznego. Jeżeli samodzielnie nie dokonają wyboru, zostaną przydzielone do funduszu w drodze losowania, które przeprowadza ZUS 2 razy w roku (w styczniu i w lipcu). osoby urodzone przed 1 stycznia 1969, które w 1999 r. nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia społecznego i które w dniu powstania takiego obowiązku nie mają ukończonych 50 lat, mają 6 miesięcy na wybór funduszu emerytalnego od powstania obowiązku ubezpieczenia. Jeśli w tym terminie nie dokonają wyboru otwartego funduszu emerytalnego, w przyszłości będą otrzymywały emeryturę wyłącznie z ZUS-u. W poprzednio obowiązującym systemie emerytalnym wysokość wpłacanych składek nie miała bezpośredniego wpływu na wysokość emerytury. Natomiast w nowym systemie, zarówno w I jak i w II filarze, przelewane przez pracodawcę składki zapisywane są na indywidualnych kontach klientów. Schemat działania systemu Pensja każdego pracownika wynosi obecnie 123% pensji sprzed reformy emerytalnej ("ubruttowienie"). Składka emerytalna - wynosi 19,52 % wynagrodzenia pracownika. Składka jest opłacana w równych częściach przez pracownika (9,76 %) i pracodawcę (9,76 %). W ten sposób na ubezpieczenie emerytalne łącznie przez pracownika i pracodawcę wpłacana jest składka w wysokości 19,52% wynagrodzenia brutto, z czego 7,3% przekazywane jest do Otwartego Funduszu Emerytalnego, natomiast 12,22% do ZUS-u. Składka na ubezpieczenie emerytalne i rentowe jest limitowana. Limit ten jest równy 30-krotności średniej prognozowanej miesięcznej płacy w Polsce. Po osiągnięciu tego limitu nie są płacone składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe, a więc efektywnie pensja pracownika wzrasta, a koszt pracy dla pracodawcy się zmniejsza
Zasady funkcjonowania nowego systemu emerytalnego
Od 1 stycznia 1999 roku obowiązuje w Polsce nowy system ubezpieczeń społecznych. Jego zasady działania określiła ustawa z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych. Celem realizowanej reformy jest zmiana systemu emerytalnego na taki, który zapewni jego uczestnikom odpowiedni poziom dochodów w momencie przejścia na emeryturę. Koncepcja polskiej reformy została oparta na sprawdzonych doświadczeniach innych krajów. Wprowadzony nowy system emerytalny ma charakter systemu mieszanego, to jest pokoleniowo-kapitałowego i opiera się na tzw. trzech filarach.
Zalety nowego systemu emerytalnego:
sprawiedliwość - poprzez ścisłe powiązanie płaconej składki z przyszłym świadczeniem,
bezpieczeństwo - poprzez połączenie systemu repartycyjnego i kapitałowego,
przejrzystość systemu - poprzez jego prostą i jasną konstrukcję,
samofinansowanie systemu,
zapewnienie emerytom godziwych warunków życia,
wzmocnienie społecznego poczucia wartości pracy,
odciążenie budżetu państwa od wydatków na emerytury i renty.
System trzech filarów
Pierwszy filar obowiązkowego systemu emerytalnego zarządzany przez państwo oparty jest na tzw. umowie międzypokoleniowej. Składki w tym systemie są opłacane zarówno przez pracodawcę jak i pracownika. Środki te ewidencjonowane są na indywidualnych kontach prowadzonych przez zreformowany Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Wysokość zgromadzonego kapitału podlega corocznej waloryzacji i stanowi podstawę przyszłej emerytury.
Drugi filar systemu emerytalnego będzie docelowo obowiązkowy dla wszystkich osób czynnych zawodowo i podlegających stosownym przepisom ustawy. Opiera się on na systemie kapitałowym, zarządzanym przez prywatne instytucje finansowe. Składki wpływają na indywidualne konta w otwartych funduszach emerytalnych. Gromadzony w ten sposób kapitał jest inwestowany i pomnażany przez powszechne towarzystwa emerytalne. Środki w ten sposób zgromadzone zapewnią ubezpieczonemu drugą cześć świadczenia emerytalnego.
Trzeci filar. Uczestnictwo w trzecim filarze systemu jest dobrowolne i dostępne dla wszystkich. Ta część systemu ma też charakter kapitałowy a składki wpływające na indywidualne konta pracowników zarządzane są przez instytucje finansowe. W Polce w zakres tego filaru wchodzą tylko pracownicze programy emerytalne. Decyzje o uruchomieniu programu podejmuje pracodawca natomiast decyzję o przystąpieniu do programu podejmuje pracownik. Programy te mogą być realizowane w różny sposób, na podstawie:
umowy z zakładem ubezpieczeń dotyczącej grupowego ubezpieczenia na życie,
umowy z towarzystwem ubezpieczeń wzajemnych,
pracowniczego funduszu emerytalnego utworzonego przez pracodawcę,
umowy z funduszem inwestycyjnym.
Zasady działania systemu
Nowy system emerytalny wszedł w życie 1 stycznia 1999 roku. Od tego czasu nie obowiązuje już system, oparty wyłącznie na tzw. "umowie międzypokoleniowej", czyli na zasadzie, że osoby pracujące płacą na utrzymanie osób na emeryturze. System ten stawał się coraz bardziej niewydolny ze względu na zmniejszającą się liczbę pracujących w stosunku do liczby świadczeniobiorców. Z tego względu zaistniała konieczność modyfikacji założeń. Na podstawie doświadczeń zagranicznych, między innymi reformy systemu emerytalnego w Chile, stworzono system oparty na trzech filarach. Twórcy nazwali ten system "Bezpieczeństwo dzięki różnorodności".
I filarem określa się zreformowany Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Otwarte fundusze emerytalne (OFE) to II filar,
natomiast wszystkie pozostałe formy długoterminowego oszczędzania na dodatkową emeryturę (np. pracownicze programy emerytalne, ubezpieczenia na życie z opcją inwestycyjną, fundusze inwestycyjne, lokaty bankowe, inwestycje giełdowe etc.) nazywamy III filarem.
Dwa pierwsze filary są obowiązkowe, zaś trzeci jest dobrowolny. Twórcy reformy zakładali, że dobrowolne gromadzenie dodatkowych oszczędności emerytalnych w trzecim filarze jest niezbędne, jeśli ubezpieczonemu zależy, aby poziom życia na emeryturze nie obniżył się znacząco w stosunku do okresu aktywności zawodowej. W pierwszym roku działania reformy emerytalnej (1999) jej uczestnikami mogły być osoby urodzone po 31 grudnia 1948 roku. Grupa ta została dodatkowo podzielona przez ustawodawcę na dwie podgrupy: osoby urodzone przed 1 stycznia 1969 roku - grupa starsza, osoby urodzone po 31 grudnia 1968 roku - grupa młodsza. Osoby z grupy starszej (które w roku 1999 podlegały obowiązkowi ubezpieczenia społecznego) mogły do 31 grudnia 1999 roku podjąć decyzję o przystąpieniu do OFE lub pozostawieniu swoich emerytalnych składek jedynie w ZUS.
Natomiast osoby z grupy młodszej zostały zobligowane przez ustawodawcę do wyboru jednego z OFE bez możliwości pozostawienia składek jedynie w I filarze. Począwszy od stycznia 2000 roku zasady przystępowania do Otwartych Funduszy Emerytalnych są następujące: osoby urodzone po 31 grudnia 1968 roku, które rozpoczynają pierwszą pracę lub działalność· gospodarczą (podlegające ubezpieczeniu społecznemu) na wybór OFE mają 7 dni od daty powstania obowiązku ubezpieczenia społecznego. Jeżeli samodzielnie nie dokonają wyboru, zostaną przydzielone do funduszu w drodze losowania, które przeprowadza ZUS 2 razy w roku (w styczniu i w lipcu). osoby urodzone przed 1 stycznia 1969, które w 1999 r. nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia społecznego i które w dniu powstania takiego obowiązku nie mają ukończonych 50 lat, mają 6 miesięcy na wybór funduszu emerytalnego od powstania obowiązku ubezpieczenia. Jeśli w tym terminie nie dokonają wyboru otwartego funduszu emerytalnego, w przyszłości będą otrzymywały emeryturę wyłącznie z ZUS-u. W poprzednio obowiązującym systemie emerytalnym wysokość wpłacanych składek nie miała bezpośredniego wpływu na wysokość emerytury. Natomiast w nowym systemie, zarówno w I jak i w II filarze, przelewane przez pracodawcę składki zapisywane są na indywidualnych kontach klientów. Schemat działania systemu Pensja każdego pracownika wynosi obecnie 123% pensji sprzed reformy emerytalnej ("ubruttowienie"). Składka emerytalna - wynosi 19,52 % wynagrodzenia pracownika. Składka jest opłacana w równych częściach przez pracownika (9,76 %) i pracodawcę (9,76 %). W ten sposób na ubezpieczenie emerytalne łącznie przez pracownika i pracodawcę wpłacana jest składka w wysokości 19,52% wynagrodzenia brutto, z czego 7,3% przekazywane jest do Otwartego Funduszu Emerytalnego, natomiast 12,22% do ZUS-u. Składka na ubezpieczenie emerytalne i rentowe jest limitowana. Limit ten jest równy 30-krotności średniej prognozowanej miesięcznej płacy w Polsce. Po osiągnięciu tego limitu nie są płacone składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe, a więc efektywnie pensja pracownika wzrasta, a koszt pracy dla pracodawcy się zmniejsza
Zasady funkcjonowania nowego systemu emerytalnego
Od 1 stycznia 1999 roku obowiązuje w Polsce nowy system ubezpieczeń społecznych. Jego zasady działania określiła ustawa z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych. Celem realizowanej reformy jest zmiana systemu emerytalnego na taki, który zapewni jego uczestnikom odpowiedni poziom dochodów w momencie przejścia na emeryturę. Koncepcja polskiej reformy została oparta na sprawdzonych doświadczeniach innych krajów. Wprowadzony nowy system emerytalny ma charakter systemu mieszanego, to jest pokoleniowo-kapitałowego i opiera się na tzw. trzech filarach.
Zalety nowego systemu emerytalnego:
sprawiedliwość - poprzez ścisłe powiązanie płaconej składki z przyszłym świadczeniem,
bezpieczeństwo - poprzez połączenie systemu repartycyjnego i kapitałowego,
przejrzystość systemu - poprzez jego prostą i jasną konstrukcję,
samofinansowanie systemu,
zapewnienie emerytom godziwych warunków życia,
wzmocnienie społecznego poczucia wartości pracy,
odciążenie budżetu państwa od wydatków na emerytury i renty.
System trzech filarów
Pierwszy filar obowiązkowego systemu emerytalnego zarządzany przez państwo oparty jest na tzw. umowie międzypokoleniowej. Składki w tym systemie są opłacane zarówno przez pracodawcę jak i pracownika. Środki te ewidencjonowane są na indywidualnych kontach prowadzonych przez zreformowany Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Wysokość zgromadzonego kapitału podlega corocznej waloryzacji i stanowi podstawę przyszłej emerytury.
Drugi filar systemu emerytalnego będzie docelowo obowiązkowy dla wszystkich osób czynnych zawodowo i podlegających stosownym przepisom ustawy. Opiera się on na systemie kapitałowym, zarządzanym przez prywatne instytucje finansowe. Składki wpływają na indywidualne konta w otwartych funduszach emerytalnych. Gromadzony w ten sposób kapitał jest inwestowany i pomnażany przez powszechne towarzystwa emerytalne. Środki w ten sposób zgromadzone zapewnią ubezpieczonemu drugą cześć świadczenia emerytalnego.
Trzeci filar. Uczestnictwo w trzecim filarze systemu jest dobrowolne i dostępne dla wszystkich. Ta część systemu ma też charakter kapitałowy a składki wpływające na indywidualne konta pracowników zarządzane są przez instytucje finansowe. W Polce w zakres tego filaru wchodzą tylko pracownicze programy emerytalne. Decyzje o uruchomieniu programu podejmuje pracodawca natomiast decyzję o przystąpieniu do programu podejmuje pracownik. Programy te mogą być realizowane w różny sposób, na podstawie:
umowy z zakładem ubezpieczeń dotyczącej grupowego ubezpieczenia na życie,
umowy z towarzystwem ubezpieczeń wzajemnych,
pracowniczego funduszu emerytalnego utworzonego przez pracodawcę,
umowy z funduszem inwestycyjnym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


